Popyt znowu zawiódł rozbudzone nadzieje

Włodzimierz Uniszewski
opublikowano: 22-02-2008, 00:00

Bariera 3100 pkt od kilku dni działa na WIG20 jak silny magnes. Ilekroć indeks próbuje się od niej oderwać, obojętnie w którą stronę, szybko jest przywoływany do porządku. W rezultacie bilans wychodzi blisko zera, a nadzieje na decydujące wybicie pozostają niespełnione.

Wczoraj pojawiła się kolejna szansa na przerwanie tego zaklętego kręgu. Udane zamknięcie na Wall Street, wzrosty w Azji, dobry start europejskich rynków — wszystko przemawiało na korzyść wzrostowego scenariusza. Brakowało tylko wyraźnego przełamania oporu przy 3160 pkt, by byki mogły ogłosić zwycięstwo.

Niestety, znowu warszawskiemu rynkowi zabrakło dynamiki, która umożliwiłaby pokonanie przyciągania. Mimo sporej zwyżki indeksu DAX warszawscy inwestorzy bali się zaufać jego wskazaniom, gdyż w ostatnich dniach wielokrotnie zaskakiwał ich dużą zmiennością. Widać też było wyraźnie kapitałową posuchę, czego symptomem były skromne obroty. Cały nasz region popadł w niełaskę zagranicznych inwestorów, którzy zdecydowanie preferują teraz takie kraje, jak Brazylia. Giełdy w Pradze, Budapeszcie, Rydze i Tallinie wraz z GPW zamykały europejską stawkę.

W rezultacie indeksy przez całą sesję krążyły w wąskim przedziale, a inwestorzy mieli czas na analizę licznych danych makroekonomicznych, wskazujących m.in. na rosnącą w Europie presję inflacyjną. Inwestorzy porzucili już nadzieję na obniżkę stóp procentowych przez EBC w tym roku. Także opublikowane zapiski z posiedzenia Rady Polityki Pieniężnej sugerowały, że nie zamierza ona poświęcić wartości złotego na ołtarzu wzrostu gospodarczego. Komisja Europejska prognozuje ten wzrost dla Polski w tym roku na 5,3 proc., znacznie więcej od przewidywanej dla strefy euro wielkości 1,8 proc. Niemniej to złoty, nie zaś akcje, przyciąga teraz do Polski zagraniczny kapitał.

Niespodziewaną gwiazdą wśród blue chipów został PKN Orlen, który zyskał ponad 3 proc. To była już druga z rzędu wyraźna zwyżka. Być może w taki sposób, z opóźnieniem, spółka dyskontuje silny wzrost ceny ropy w ostatnim tygodniu. Jest co odrabiać, skoro kurs jej akcji spadł w styczniu o 20 proc. Rozczarowało PGNiG, które w wyniku odpisu księgowego wykaże zysk mniejszy o 1,1 mld zł.

Finisz sesji zdominowała podaż, gdyż inwestorzy przestraszyli się opublikowanych w USA o godz. 16 danych sugerujących słabnięcie gospodarki. WIG20 stracił 0,5 proc., a indeksy mniejszych spółek okazały się niewiele lepsze.

Włodzimierz Uniszewski

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Włodzimierz Uniszewski

Polecane