"Pora na trzecią fazę kryzysu"

Adrian Boczkowski
opublikowano: 19-06-2009, 11:40

Philip Poole, specjalista od rynków wchodzących w brytyjskim HSBC, przedstawia traumatyczną trylogię.

Jego zdaniem, obecny kryzys przebiega według modelu trzech faz, z czego dwie są już za nami. Chodzi o przebiegające równolegle załamanie na rynkach kredytowych i falę niewypłacalności w systemach bankowych oraz recesję, którą wywołał spadek popytu zduszony brakiem finansowania.

- Aby zaradzić tym dwóm plagom, rządy i banki centralne z całego świata złagodziły politykę monetarną i fiskalną – mówi Philip Poole.

Teraz HSBC widzi trzecią fazę kryzysu. Chodzi o gigantyczne zadłużenie rządów.

- W krajach rozwiniętych nie można spodziewać się ekstremalnych rozwiązań przećwiczonych już w krajach rozwijających się, jak na przykład otwartego niewywiązywania się z umów. Należy jednak spodziewać się wersji niejawnej, czyli inflacji – uważa Philip Poole.

Nie ma mowy o hiperinflacji, ale na świecie realne wydaje się 5-10 proc. tempo wzrostu cen przez kilka lat przy mizernym wzroście gospodarczym.

- Nie ma podstaw do odbicia w kształcie litery V. To nie powtórka z recesji, jakie znamy. Powiązanie recesji wynikającej z cyklu koniunktury z kryzysem finansowym sprawia, że jest głębsza i towarzyszą jej przedłużające się załamania cen aktywów – uważa Philip Poole.

Jak sobie z globalnym kryzysem poradzi Polska – czytaj w dzisiejszym wydaniu „Pulsu Biznesu”.


 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Adrian Boczkowski

Polecane