Pora przyspieszyć obiecane akwizycje

Maciej Zbiejcik
13-02-2006, 00:00

Producent i dystrybutor konserw rybnych giełdową karierę zaczął od falstartu. Po debiucie kurs Graala spadł poniżej ceny emisyjnej i długo nie mógł odbić się od dna. Przebudzenie nastąpiło w maju. Od tej pory notowania idą w górę. Teraz, rok po debiucie, są na szczycie. Cierpliwi inwestorzy, sprzedając akcje, mogą zdyskontować 60-procentowy zysk.

Z pewnością wzrost kursu Graala byłby jeszcze większy, gdyby spółce udało się szybciej finalizować zapowiadane przejęcia. Zarząd spółki z Wejherowa, na czele którego stoi Bogusław Kowalski (jednocześnie główny udziałowiec — 57,5 proc. głosów na WZA), twierdzi, że przy akwizycjach pośpiech jest złym doradcą. Podkreśla, że chce dobrze wyselekcjonować kandydatów i zapewnia, że w tym roku przejmie kontrolę nad trzema spółkami, co ma kosztować około 20 mln zł.

Pierwszy krok w tym kierunku został już zrobiony. Kilka dni temu Graal przejął 49 proc. udziałów w spółce Kooperol, zajmującej się produkcją konserw mięsnych i dań gotowych. Transakcja opiewała na 4,6 mln zł. Dalsze kilka procent, dające giełdowej spółce pakiet większościowy, chce ona nabyć w najbliższych tygodniach. W połowie roku Graal ma sfinalizować zakup zakładu produkcyjnego z branży rybnej (marynaty). To nie wszystko. Do końca roku grupa ma powiększyć się o kolejnego producenta (profil: ryby świeże, mrożone i wędzone). Jak udało się nam ustalić, wszystkie przejmowane spółki są rentowne, a ich przychody oscylują między 30 a 50 mln zł. Akwizycje mają umocnić pozycję spółki. Obecnie Graal kontroluje 22 proc. rynku konserw rybnych i 12 proc. mięsnych. Po przejęciach planowanych na ten rok udział ten ma się zwiększyć odpowiednio do 30 i 20 proc.

Ale nie samymi przejęciami żyją posiadacze akcji Graala. Już od maja zaczęły się spekulacje, że spółka z nawiązką wywiąże się z prognoz na 2005 r. Kurs rósł. Według zarządu grupa miała osiągnąć 184 mln zł przychodów i 7,4 mln zł zysku netto. Po trzech kwartałach ma 6,24 mln zł zysku i 118 mln zł przychodów. Zdaniem analityków, w całym 2005 r. Graal mógł zarobić na czysto ponad 8,5 mln zł. Na 2006 r. grupa zapowiada 11,2 mln zł zysku netto oraz 211,8 mln zł przychodów ze sprzedaży.

Dobrze przyszłość spółki postrzegają analitycy. Podoba im się, że zarząd dużo inwestuje w nowe projekty i pomysły, rozszerza działalność o kolejne segmenty rynku rybnego i kanały dystrybucji. Niedawno Erste wydało rekomendację dla spółki z ceną docelową na poziomie 24 zł.

Sam Graal też sporo robi, by zyskać na atrakcyjności. Przynajmniej raz na kwartał organizuje prezentacje dla inwestorów finansowych. Podobny road show planuje po ogłoszeniu wyników IV kwartału. Zabiegi te przynoszą efekty. W ostatnich miesiącach akcje spółki znalazły się w portfelach ING TFI oraz Generali OFE. Wiele jednak wskazuje na to, że akcjonariusze Graala nie będą mogli w tym roku liczyć na wypłatę dywidendy. Zarząd chce zaproponować walnemu zgromadzeniu przeznaczenie ubiegłorocznego zysku na inwestycje.

W jakich nastrojach akcjonariusze spółki będą świętowali drugą rocznicę pobytu na giełdzie? Jeśli Graal zdoła przeprowadzić zapowiadane akwizycje, humory inwestorów nie powinny być gorsze niż obecnie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Maciej Zbiejcik

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Emerytury / Pora przyspieszyć obiecane akwizycje