Poranna panika na lirze

Marcin Motłoch, Zespół mForex, Dom Maklerski mBanku
10-08-2018, 10:48

Turecka lira straciła dziś rano ponad 13% w stosunku do dolara, osiągając tym samym najniższy poziom w historii.

Do wcześniejszych obaw odnoszących się do konfliktu z USA, wysokiej inflacji w tym kraju, polityki fiskalnej, a także ingerencji prezydenta Recepa Erdgogana w politykę monetarną, doszły sygnały ze strony Europejskiego Banku Centralnego, który wyraził niepokój w związku z zaangażowaniem europejskich banków na rynku tureckim. Chociaż dzisiaj zapowiedziany ma zostać nowy program naprawczy, który doprowadzić ma do osiągnięcia w przyszłym roku 4-procentowego wzrostu gospodarczego (poprzedni szacunek zakładał wzrost na poziomie 5.5%) i jednocyfrowej inflacji, inwestorzy nie wytrzymali i na rynku liry pojawiła się panika. Ta jednak trwała tylko przez pewien czas, gdyż później lira odrobiła większość strat, a kurs EURTRY po przekroczeniu poziomu 7 TRY powrócił w okolice 6.67. Analogicznie sytuacja prezentuje się na parze z amerykańskim dolarem, gdzie dziś rano mieliśmy do czynienia z poziomami powyżej 6.23. Na te wydarzenia turecki prezydent zareagował znaną już z wcześniejszych wystąpień retoryką, uznając za przyczynę tych zmian „różne kampanie przeciwko lirze.” Przypomniał on swoim rodakom, że „jeżeli oni mają swoje dolary, my mamy naszych ludzi i naszego Boga.” Przy okazji prezydent podkreślił także sukces gospodarczy, który Turcja osiągnęła w przeciągu ostatnich 16 lat. Kluczowe dla dalszych losów liry wydają się na chwilę obecną kwestie związane z sankcjami Stanów Zjednoczonych, a także z dalszą polityką fiskalną i monetarną, chociaż powstrzymanie tak silnej deprecjacji, z jaką mamy do czynienia w ostatnich miesiącach może wymagać zdecydowanych działań, co jednak wydaje się mało prawdopodobne biorąc pod uwagę stanowisko prezydenta kraju. Ten nie tylko nie próbuje ustabilizować stosunków z USA, ale także otwarcie opowiada się przeciwko podnoszeniu stóp procentowych.

W ślad za turecką lirą w dół podążają także inne waluty rynków wschodzących. Do najgorzej radzących sobie w tych warunkach należy rand południowoafrykański, węgierski forint i polski złoty. Obawy dotyczące możliwości odbicia się trudnej sytuacji na innych krajach sprawiają, że deprecjacji podlega także euro. Kurs EURUSD znalazł się dzisiaj najniżej od ponad roku, przebijając poziomy wyznaczone przez dołki z maja i czerwca. Para porusza się obecnie w okolicach 1.1462. W gronie głównych walut najsłabszy jest dolar australijski. Z kolei zyski w stosunku do zdecydowanej większości walut odnotowuje USD, któremu wśród głównych walut kroku dotrzymuje jedynie japoński jen. Niepewność dotycząca dalszego rozwoju sytuacji i potencjalnych problemów dla europejskiego sektora bankowego sprawia, że spółki finansowe ciągną w dół główne indeksy Starego Kontynentu. Niemal 1-procentowa przecena dotyka niemieckiego Daxa. Równie słabo sytuacja wygląda na pozostałych rynkach w regionie.

Po pełnym emocji poranku czekają na nas dzisiaj jeszcze dane makroekonomiczne, a do najważniejszych należeć będą brytyjskie odczyty z przemysłu i te dotyczące dynamiki wzrostu gospodarki. Popołudniu poznamy natomiast dane dotyczące inflacji cen konsumentów z USA.


 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Motłoch, Zespół mForex, Dom Maklerski mBanku

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Waluty / Poranna panika na lirze