Porażka Lee

Joanna Barańska
opublikowano: 25-09-2006, 00:00

W starciu z amerykańskim gigantem o pasek do spodni wygranym jest firma spod Radomia.

O unieważnienie znaku „Lgg” zwróciła się do Urzędu Patentowego (UP) amerykańska firma HD Lee Company, znana z produkcji dżinsów i akcesoriów do nich. „Lgg” został zarejestrowany przez spółkę Kampol z Jedlińska pod Radomiem, występującą obecnie pod nazwą Bremi. Produkuje głównie paski do spodni i oznacza je marką Lgg, a robi to — zdaniem Lee — w sposób łudząco podobny do znaku „Lee”.

UP odmówił jednak unieważnienia „Lgg”, bo jest to znak słowny. Oznacza to, że Bremi może go stosować w takiej formie graficznej, w jakiej jej się żywnie podoba. W warstwie fonetycznej, wizualnej i znaczeniowej „Lgg” różni się od „Lee” na tyle, że nie ma ryzyka wprowadzenia klienta w błąd co do pochodzenia towaru, co mogłoby być przyczyną unieważnienia marki.

Z takim rozstrzygnięciem zgodził się wczoraj Wojewódzki Sąd Administracyjny (WSA) w Warszawie.

— Samo podobieństwo znaku do innego nie oznacza niemożności jego rejestracji. Musi to być podobieństwo wprowadzające w błąd. Świadomy klient powinien odróżniać „Lee” od „Lgg”, poszukujący wyrobów firmy Lee nie będzie kupował innych marek — mówił sędzia Andrzej Czarnecki.

Dodał, że używanie spornej marki w sposób podobny do Lee nie może zajmować ani UP, ani WSA: sprawy o nieuczciwą konkurencję należy kierować do sądu powszechnego.

Lee zrobiło to trzy lata temu przed Sądem Okręgowym w Lublinie, który nie dopatrzył się jednak w działaniach Bremi podrabiania towarów amerykańskiej firmy.

Wyrok WSA jest nieprawomocny.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Joanna Barańska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu