Porażka Unilevera

Joanna Barańska
06-01-2006, 00:00

Lody Magnat zostają na rynku. Gigantowi nie udało się na razie unieważnić marki podkrakowskiej firmy.

„Lody z Gallodu to smak chłodu” — takim hasłem wita internautów spożywcza firma z Leszczyny pod Krakowem. Ten chłód, a konkretnie zarejestrowana w 1995 r. marka Magnat, zmroziły Unilevera, producenta znanych lodów Magnum, który zastrzegł własny znak w 1992 r. W konsekwencji blisko sześć lat temu brytyjsko-holenderski koncern wystąpił do Urzędu Patentowego (UP) o unieważnienie marki lodowego konkurenta. Zdaniem Unilevera, Gallod — wymyślając oznaczenie — chciał pasożytniczo wykorzystać renomę i powszechną znajomość unileverowskich produktów i stworzył znak podobny, który w ogóle nie powinien był zostać zarejestrowany.

UP odmówił unieważnienia Magnata, stwierdzając, że marki nie są podobne. Różnią się wizualnie, fonetycznie i znaczeniowo. Magnat — napisał w uzasadnieniu decyzji UP — jest słowem tak zakorzenionym w języku polskim, że potencjalny klient skojarzy je z polską spółką, podczas gdy Magnum może najwyżej skojarzyć się z marką pistoletu.

Takie uzasadnienie stało się przedmiotem żywej polemiki ze strony Unilevera na wczorajszej rozprawie przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym w Warszawie. Sąd jednak uznał, że choć UP mógł decyzję uzasadnić szerzej, to zasadniczo jest ona prawidłowa. Sąd zgodził się z UP, że Magnat i Magnum nie są do siebie podobne.

Wyrok nie jest prawomocny — Unilever prawdopodobnie zaskarży go do Naczelnego Sądu Administracyjnego.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Joanna Barańska

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Porażka Unilevera