Porozumienia nadal nie ma

Anna Bytniewska
23-11-2006, 00:00

Związkowcy nie dogadali się z kierownictwem spółki. Nie stracili jednak szansy na akcje pracownicze.

Podczas wtorkowych i środowych spotkań z kierownictwem Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa (PGNiG) związkowcy usłyszeli, że zarząd monopolisty zastanowi się jeszcze w tym tygodniu nad ich postulatami. 29 listopada strony ponownie przedstawią swoje stanowiska. Pracownicy — drobni akcjonariusze PGNiG — mają w rękach atut w postaci złożonego w sądzie pozwu, zaskarżającego zmiany w statucie. Zależy na nich ministrowi skarbu, gdyż rozszerzają one jego kompetencje, oraz ministrowi gospodarki, bo dotyczą podejmowania decyzji w sprawie inwestycji strategicznych dla bezpieczeństwa energetycznego kraju, ale trwale lub przejściowo nierentownych.

Kwestie sporne

Jest więc o czym rozmawiać.

— Nadal mamy sześć kwestii spornych. Liczymy, że uda się je rozwiązać do 29 listopada. Jeśli nie, rozważymy inne kroki — twierdzi Bolesław Potyrała, przewodniczący Sekcji Krajowej NSZZ Solidarność Górnictwa Naftowego i Gazownictwa.

Przedstawiciele związków zawodowych domagają się wzrostu płac o dodatkowe 3 proc. W sumie poszłyby one w górę w tym roku o ponad 7 proc. Chcą również pięcioletnich gwarancji zatrudnienia dla pracowników spółek obrotu gazem, wydzielanych z obecnych spółek gazownictwa (docelowo mają one zostać wchłonięte przez centralę PGNiG), albo zapewnienia ich pracownikom godziwych osłon socjalnych na wypadek ewentualnych redukcji. Związkowcy chcą też przedłużyć obowiązywanie programu restrukturyzacji zatrudnienia przyjętego w 2005 r. nawet o 5-8 lat.

— W przyszłym roku kończy się jego obowiązywanie. Nie chcemy zostać bez osłon, w sytuacji kiedy spółka podlega przekształceniom organizacyjnym — twierdzi Bolesław Potyrała.

Otwarta furtka

Wzrosła też nadzieja pracowników gazowej firmy na to, że będą mogli zostać jej akcjonariuszami. Do objęcia 12,7 proc. akcji PGNiG uprawnionych jest ponad 61 tys. obecnych i byłych pracowników.

— Dowiedzieliśmy się w Ministerstwie Gospodarki, że mimo zapowiedzi wiceministra Piotra Naimskiego, iż dalszej prywatyzacji PGNiG nie będzie, nie zmieniono jeszcze programu rządowego z 2004 r. — mówi Bolesław Potyrała.

Ten zaś zakładał sprzedaż przez skarb państwa symbolicznej jednej akcji PGNiG, co umożliwiłoby pracownikom objęcie walorów spółki. Miało do tego dojść w sześć miesięcy od debiutu giełdowego monopolisty. Rząd nie wywiązał się jednak z tego zobowiązania. Piotr Naimski zapowiedział 26 października, że zmienioną strategię dla sektora gazowego przedstawi rządowi w ciągu dwóch tygodni. Dotąd tego nie zrobił.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Bytniewska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Porozumienia nadal nie ma