Porozumienie w PE: Barroso ma być zatwierdzony we wrześniu

PAP
opublikowano: 07-07-2009, 20:17

Ubiegający się o reelekcję przewodniczący Komisji Europejskiej (KE) Jose Manuel Barroso ma być zatwierdzony przez Parlament Europejski we wrześniu - to wynik porozumienia głównych frakcji politycznych PE: chadeków, socjalistów i liberałów. Informację taką podał we  wtorek szef klubu PO Jacek Saryusz-Wolski.

"Zostało wynegocjowane trójstronne porozumienie, które wychodzi naprzeciw naszym oczekiwaniom, żeby desygnować Jose Barroso na szefa nowej Komisji Europejskiej. Niedokładnie tak, jak chcieliśmy, czyli teraz w lipcu, ale też nie tak późno, jak inni by chcieli, czyli po referendum irlandzkim (zaplanowanym na początek października)" - powiedział Saryusz-Wolski.

Szef polskiej delegacji we frakcji socjalistycznej Bogusław Liberadzki sprecyzował, że socjaliści zgadzają się, by wskazany przez chadecką frakcję kandydat w pierwszym tygodniu września wystąpił przed frakcją socjalistyczną ze swoim programem, w którym miałby uwzględnić socjalne postulaty socjalistów. Dzięki temu mogłoby dojść do głosowania nad kandydaturą Barroso na sesji 14-17 września w Strasburgu.

Liberałowie twierdzą jednak, że takiego porozumienia nie ma. "Rozmowy dopiero się zaczynają" - powiedziały PAP źródła w tej, trzeciej co do wielkości, frakcji w PE. Ich zdaniem głosowanie na dwa tygodnie przed referendum w Irlandii w sprawie Traktatu z Lizbony byłoby złym sygnałem, bo sprawiałoby wrażenie, że stanowisko szefa KE w ostatniej chwili obsadza się na podstawie Traktatu z Nicei.

"Liberałowie są stroną tego trójstronnego porozumienia, a jedyną obowiązującą podstawą prawną (jeśli chodzi o obsadzanie stanowisk w UE) pozostaje Traktat z Nicei" - powiedział z kolei Liberadzki.

Już w zeszłym tygodniu szwedzkie przewodnictwo w UE ogłosiło, że na skutek presji przeciwników Barroso w PE: socjalistów, liberałów i demokratów (ALDE) oraz Zielonych, decyzja w sprawie zatwierdzenia jego kandydatury nie zapadnie na plenarnej sesji inauguracyjnej 14-16 lipca. Osłabiło to pozycję Barroso oraz zagroziło tym, że pojawią się konkurenci dla tej jedynej, zgłoszonej dotąd, kandydatury na przyszłego szefa KE.

Na ostatnim szczycie UE w czerwcu przywódcy wybrali jednomyślnie Barroso na drugą kadencję, ale potrzebuje on jeszcze aprobaty większości eurodeputowanych. Chadecy z Europejskiej Partii Ludowej (EPL), którzy stanowią w PE największą frakcję polityczną, ale nie mają bezwzględnej większości, naciskali na głosowanie 15 lipca w Strasburgu.

Zdrowy Biznes
Bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi wpływu pandemii koronawirusa na biznes oraz programów pomocowych
ZAPISZ MNIE
×
Zdrowy Biznes
autor: Katarzyna Latek
Wysyłany nieregularnie
Katarzyna Latek
Bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi wpływu pandemii koronawirusa na biznes oraz programów pomocowych
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

Socjaliści chcieli jednak najpierw zobowiązać Barroso, by w programie pracy KE Barroso uwzględnił więcej postulatów socjalnych i zamiast spieszyć się z poparciem, apelowali o zawarcie z nimi czegoś na kształt kontraktu. Także nowo wybrany szef frakcji ALDE, były premier Belgii Guy Verhofstadt zażądał od ubiegającego się o reelekcję szefa KE szczegółowego programu działania na następne pięć lat, "różniącego się do tego, co było obecnie", oraz "nowej strategii wyjścia z kryzysu".

W poniedziałek premier Szwecji Fredrik Reinfeldt po spotkaniu z szefami frakcji politycznych PE w Sztokholmie wyraził nadzieję, że do głosowania dojdzie we wrześniu. Zapowiedział, że przewodnictwo niezwłocznie przystąpi do formalizowania decyzji o nominacji Barroso przez rządy krajów członkowskich: jest ona na razie tylko politycznym wskazaniem przywódców, nie zaś formalną decyzją Rady UE. Ten proceduralny krok jest konieczny, by PE mógł głosować w sprawie Barroso.

Szwedzi przekonują, że zatwierdzenie Barroso na nową kadencję jest potrzebne, by uniknąć niepewności i zapewnić stabilność w UE konieczną do skutecznej walki z kryzysem i mocnego stanowiska UE w ramach przygotowań do światowej konferencji klimatycznej w Kopenhadze w grudniu. Naciskali na wrzesień, by głosować na podstawie obowiązującego wciąż Traktatu z Nicei, a nie po ponownym referendum irlandzkim, które ma umożliwić wejście w życie Traktatu z Lizbony.

Źródła w chadeckiej frakcji EPL podały, że socjaliści zgodzili się na taki układ w zamian za porozumienie techniczne w sprawie obsady stanowiska przewodniczącego PE: w pierwszej połowie kadencji przypadnie ono kandydatowi chadeków Jerzemu Buzkowi, zaś w drugiej - liderowi socjalistów Martinowi Schulzowi. Z kolei liberałowie w zamian mieliby dostać nowo powołaną nadzwyczajną komisję PE ds. kryzysu gospodarczego i finansowego, na czele której stanąłby ich były lider Brytyjczyk Graham Watson. Tej ostatniej informacji nie potwierdzają jednak źródła we frakcji ALDE, wskazując, że brytyjskim liberałom przypadła już ważna komisja PE ds. gospodarczych i monetarnych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane