Portal to nie serwis WWW

Marcin Złoch
21-09-2005, 00:00

Firmowy intranet może zostać wzbogacony o możliwość obsługi kontrahentów. Staje się wtedy narzędziem spinającym działy przedsiębiorstwa.

Z pojęciem portalu korporacyjnego ściśle łączą się terminy intranet i ekstranet. Intranet jest to wewnętrzna sieć korporacyjna, stworzona dla potrzeb pracowników danej firmy. Słowo intranet funkcjonuje w kilku znaczeniach. Pierwsze określa całość zasobów sieciowych dostępnych dla pracownika podłączonego do sieci w firmie.

— Często w rozważaniach technicznych intranet traktowany jest po prostu jako sieć firmowa. Drugie znaczenie to rodzaj wewnętrznej strony internetowej dostępnej tylko dla pracowników. Tak naprawdę właśnie to znaczenie dość dobrze pokrywa się z potocznym rozumieniem pojęcia portal korporacyjny — mówi Paweł Szczerba, dyrektor działu rozwoju rozwiązań portalowych spółki Matrix. pl.

Bez granic

Według Zbigniewa Osińskiego, dyrektora marketingu w spółce Contium, ekstranet to system informatyczny sięgający poza obszar objęty komunikacją wewnętrzną, umożliwiający współpracę z partnerami handlowymi, dostawcami i klientami.

— W ekstranecie dostęp do danych mają zaufane osoby, znani użytkownicy. Jest to rozwiązanie coraz częściej stosowane w modelu kontaktów biznesowych zwanych B2B. Przykładem może być sieć łącząca producenta z siecią hurtowni rozprowadzających jego wyroby oraz kooperantów dostarczających komponenty potrzebne w produkcji — wyjaśnia Krzysztof Wysocki z Oracle Polska.

Portal korporacyjny natomiast dla Krzysztofa Wysockiego jest pojęciem innego typu niż poprzednie. Portal nie jest siecią, lecz miejscem, w którym są gromadzone uporządkowane informacje pobierane z różnych źródeł. Zwykle jest to jeden serwer, gdzie pod tym samym adresem umieszczone są wszystkie potrzebne pracownikom informacje. W klasycznym modelu dostęp do tych zasobów użytkownicy uzyskują przez przeglądarkę internetową. Portal pozwala odbiorcom na szybkie dotarcie do poszukiwanych danych, może także udostępniać aplikacje uruchamiane na bieżąco w czasie przeglądania portalu. Przykładem są samoobsługowe moduły umożliwiające pracownikom złożenie wniosku urlopowego albo rozliczenie delegacji. Dostęp do większości portali korporacyjnych jest ograniczony do grona pracowników danej organizacji. Dla Zbigniewa Osińskiego jedną z funkcji portalu korporacyjnego jest integracja informacji i aplikacji wokół procesu biznesowego. Dlatego portal jest rozwiązaniem, którego użytkownicy mogą wywodzić się także spośród klientów, dostawców czy partnerów.

Partnerstwo

— Społeczność użytkowników portalu korporacyjnego może obejmować, poza pracownikami i współpracownikami organizacji, również pracowników organizacji współpracujących bezpośrednio z właścicielem portalu. Przykładem może być portal korporacyjny obejmujący obsługę procesów zamówień napływających do producenta z sieci dystrybucyjnej. Istotą takiej społeczności użytkowników jest to, że zazwyczaj nie są oni anonimowi — przekonuje Witold Staniszkis, prezes spółki Rodan Systems.

— Niektóre portale tylko z nazwy są korporacyjne — w rzeczywistości służą do konsolidowania danych w sieci partnerskiej. Przykładem może być portal hurtowni, która wszystkim uprawnionym kontrahentom udostępnia cenniki, niewidoczne dla anonimowego internauty. W ten sam sposób partnerzy handlowi mogą przeglądać historię swoich zamówień składanych w przeszłości — dopowiada Krzysztof Wysocki.

Mogą wykorzystać

Kto i w jakich przypadkach powinien mieć dostęp do intranetu z zewnątrz? Każda firma ma wdrożone własne zasady udostępniania informacji podmiotom zewnętrznym.

— Istotne jest, do jakiego grona należą użytkownicy oraz jaką pracę wykonują. Zarówno pracownicy, jak i konsultanci zewnętrzni czy podwykonawcy mogą mieć potrzebę dostępu do zasobów portalu z zewnątrz sieci korporacyjnej, szczególnie jeśli wykonują swoją pracę w terenie, np. handlowcy, serwisanci. Osobną grupą jest kadra kierownicza — dla menedżerów zdalny dostęp stanowi istotny element wspierający możliwość pracy w delegacji czy w nienormowanych godzinach — twierdzi Paweł Szczerba.

Twórcy portali korporacyjnych zastanawiają się, jak dużo informacji firmowych udostępnianych w intranecie należy pokazywać otoczeniu biznesowemu? Z samej swojej definicji intranet jest siecią, do której dostęp mogą mieć tylko uprawnieni użytkownicy. Nie tylko nie należy udostępniać tej zawartości na zewnątrz, ale wręcz zainstalować zabezpieczenia, aby taki dostęp właśnie uniemożliwić. Łukasz Sadalski, specjalista ds. sprzeda- ży oprogramowania portalowego w IBM Polska, twierdzi, że bez wątpienia nie można udostępniać wszystkich informacji z portalu wewnętrznego na zewnątrz, większość informacji jest objęta tajemnicą handlową, są to również dokumenty robocze lub informacje nieprzydatne na zewnątrz.

— Zależy to od rodzaju działalności oraz zakresu możliwości informacyjnych i funkcjonalnych systemu. Jeżeli portal ma stanowić jednolite środowisko dla pracowników organizacji, to trudno sobie wyobrazić sytuację, w której wewnętrzne zasoby i funkcje systemów informatycznych byłyby udostępniane na zewnątrz — przekonuje Witold Staniszkis.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Złoch

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Innowacji / Technologie / Portal to nie serwis WWW