Portugalczycy biją rekord w Polsce

Agnieszka Berger
opublikowano: 02-07-2009, 00:00

Największa energetyczna firma w Portugalii stara się o kredyt na pierwszy projekt w Polsce i już planuje kolejne.

Największa energetyczna firma w Portugalii stara się o kredyt na pierwszy projekt w Polsce i już planuje kolejne.

Grupa EDP stara się o 360 mln zł kredytu z Europejskiego Banku Inwestycyjnego (EBI). Chce nim sfinansować połowę inwestycji w wielkopolskim Margoninie, gdzie — jak twierdzi — wkrótce powstanie największa farma wiatrowa w Polsce.

Bez noża na gardle

— Wybudowaliśmy już ponad 20 wiatraków o mocy 2 MW każdy. Co tydzień przybywają kolejne 2-3. Łącznie farma będzie liczyła 60 wiatraków o mocy 120 MW. Będzie to największa farma wiatrowa w Polsce — twierdzi Radek Nowak, członek zarządu spółki Neolica Polska należącej do grupy EDP.

Dodaje, że firma stara się o finansowanie nie tylko w EBI, ale również w EBOR, jednak uzyskanie kredytu nie wpłynie na losy inwestycji.

— Sięgamy po pieniądze z banków, jeśli możemy je otrzymać na warunkach lepszych niż komercyjne. Jesteśmy jednak gotowi finansować projekt z własnych środków. W tej formule realizujemy większość naszych inwestycji — zapewnia Radek Nowak.

Inwestycja w Margoninie to dla EDP dopiero początek.

— Polska jest dla nas jednym z priorytetowych rynków. Weszliśmy tu, żeby zostać na długie lata i w takiej perspektywie planujemy rozwój. Mamy ambicję stać się największym graczem na tym rynku. Projekty takich rozmiarów jak w Margoninie chcemy realizować co roku — zapowiada przedstawiciel EDP.

Pod prąd

Portugalska firma zdecydowała się na duże inwestycje w energetykę wiatrową w Polsce, choć krajowi reprezentanci tego sektora wciąż narzekają na niesprzyjające prawo i administracyjny bałagan, który blokuje rozwój tej dziedziny. Największą barierą jest uzyskanie zgody na przyłączenie wiatraków do sieci energetycznej.

— System jest zasypany masą wirtualnych wniosków dotyczących projektów, które od lat nie doczekały się realizacji. Prawo i firmy energetyczne nie potrafią sobie z tym poradzić — mówi Jarosław Mroczek, prezes Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej (PSEW).

Potrzeby Polski w zakresie rozwoju energetyki odnawialnej są ogromne.

— Zgodnie z wymogami unijnymi, w 2020 r. 15 proc. energii musi być produkowane w źródłach odnawialnych. To oznacza, że w systemie jest miejsce dla 12-13 tys. MW mocy wiatrowych — uważa szef PSEW.

Wiesław Wójcik, prezes Polskiej Izby Energetyki Odnawialnej, ma nieco skromniejsze szacunki.

— Realistycznie i zgodnie z rządową polityką energetyczną w Polsce powinno w tym czasie powstać 6-6,5 tys. MW mocy wiatrowych — ocenia Wiesław Wójcik.

To oznacza, że co roku powinno przybywać 500-1200 MW wiatraków, czyli 4-10 razy więcej niż ma w planach duży inwestor, który chce grać na rynku pierwsze skrzypce.

Agnieszka Berger

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Agnieszka Berger

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Portugalczycy biją rekord w Polsce