Posłowie znów chcą unieważnić umowę prywatyzacyjną PZU

Polska Agencja Prasowa SA
21-02-2006, 09:56

Posłowie chcą znów unieważnić umowę prywatyzacyjną PZU z 5 listopada 1999 roku. W najbliższy czwartek odbędzie się podczas posiedzenia sejmowej Komisji Skarbu Państwa pierwsze czytanie poselskiego projektu uchwały w tej sprawie.

Posłowie chcą znów unieważnić umowę prywatyzacyjną PZU z 5 listopada 1999 roku. W najbliższy czwartek odbędzie się podczas posiedzenia sejmowej Komisji Skarbu Państwa pierwsze czytanie poselskiego projektu uchwały w tej sprawie.

Sejmowa komisja śledcza ds. zbadania prawidłowości prywatyzacji PZU uznała w połowie września 2005 r., że umowa prywatyzacyjna PZU jest nieważna.

Pod projektem uchwały jest podpisana grupa posłów LPR. Chcą oni, by Sejm wystąpił do ministrów Skarbu Państwa i sprawiedliwości z apelem o wykonanie rekomendacji sejmowej komisji śledczej ds. zbadania prawidłowości prywatyzacji PZU. Ministrowie mieliby wystąpić do sądu o stwierdzenie bezwzględnej nieważności sprzedaży 30 proc. akcji PZU na rzecz Eureko i BIG Banku Gdańskiego (dziś Bank Millennium).

W uzasadnieniu do projektu uchwały posłowie napisali m.in., że wybrane w 1999 konsorcjum nie spełniało wymogu prowadzenia działalności ubezpieczeniowej i wprowadziło w błąd resort skarbu.

Posłowie podkreślili też, że - ich zdaniem - inwestorzy, którzy kupili 30 proc. akcji, czyli pakiet mniejszościowy, "uzyskali faktyczną kontrolę nad PZU". W dodatku po transakcji doszło do komplikacji w zarządzaniu spółką, ponieważ nabywcy "nie byli zainteresowani podnoszeniem wartości PZU" i skupili się jedynie na "nabyciu dodatkowego kontrolnego pakietu za jak najniższą cenę".

Posłowie zarzucają też konsorcjum, że działało na szkodę PZU. Uważają też, że Eureko próbowało wywierać presję na polski rząd oraz "przeprowadziło gigantyczną akcję public relations, kierując ogromne środki na przekonanie dziennikarzy, polityków i urzędników, formułując pod adresem Polski bezpodstawne zarzuty i pomówienia".

Po zakończeniu prac sejmowej komisji śledczej prawnicy podkreślali, że stanowisko komisji nie oznacza rozstrzygnięcia w sprawie, ponieważ wiążący może być jedynie wyrok sądu.

Obecny wiceminister skarbu Paweł Szałamacha mówił wówczas w rozmowie z PAP - jako ekspert Instytutu Sobieskiego - że Skarb Państwa musiałby rozważyć kwestię ogólnej wiarygodności Polski związanej z zaangażowaniem w taki proces oraz konieczność zwrócenia kwoty zapłaconej za akcje PZU. Ewentualne stwierdzenie nieważności umowy prywatyzacyjnej skutkowałoby też stwierdzeniem nieważności przekazania osobom uprawnionym akcji pracowniczych.

Obecny projekt poselskiej uchwały dotyczący unieważnienia umowy prywatyzacyjnej PZU nie jest pierwszym w tej sprawie. Poprzednio, w 2004 r., w Sejmie dyskutowano nad projektem uchwały posłów LPR, zobowiązującej rząd do niezawierania ugody z EUREKO B.V. oraz zwrócenia się rządu RP do Komisji Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych o zbadanie legalności prywatyzacji I etapu PZU S.A.

W połowie lutego 2005 r. komisja skarbu opracowała nowy tekst uchwały łagodząc stanowisko i jedynie wezwała rząd, aby w ugodzie z Eureko wynegocjował, że bez zgody rządu żaden inwestor nie może mieć większościowych udziałów w PZU. Jednak w pierwszej połowie marca po raz kolejny zmieniono projekt uchwały i posłowie komisji skarbu opowiedzieli się za przyjęciem poprawki, w której Sejm wzywa rząd do wycofania się z negocjacji ugody z Eureko.

W listopadzie 1999 r. Eureko, wspólnie z BIG Bankiem Gdańskim, wzięło udział w prywatyzacji PZU. W 2002 r. rząd zdecydował, że zachowa kontrolę nad PZU. Jesienią 2002 r. Eureko skierowało sprawę do sądu arbitrażowego, który w sierpniu 2005 r. uznał, że Polska częściowo naruszyła warunki polsko-holenderskiej umowy o wzajemnej ochronie inwestycji.

Na początku lutego br. resort skarbu odrzucił propozycję ugody przedstawioną przez Eureko przed polskim sądem. Eureko chciało sprzedaży przez Skarb Państwa kolejnych 21 proc. akcji PZU oraz odszkodowania w wysokości 6 mld zł.

Po decyzji resortu skarbu wiceprezes Eureko Ernst Jansen poinformował, że proponowane przez Eureko odszkodowanie było w dolnej granicy szacowanych strat (szacunek wynosił 6-8 mld zł). Dodał, że Eureko będzie teraz oczekiwać na dalszą procedurę arbitrażową.

Premier Kazimierz Marcinkiewicz kilkakrotnie powtarzał, że w 2006 r. konflikt z Eureko może zostać zakończony.

Eureko, po odkupieniu akcji PZU od Banku Millennium i mniejszościowych akcjonariuszy jest obecnie właścicielem 33 proc. minus jedna, akcji PZU. Po uzyskaniu odpowiednich zgód zamierza sfinalizować kupno kolejnych 3,13 proc. akcji PZU od funduszu Manchester Securities Corporation.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Posłowie znów chcą unieważnić umowę prywatyzacyjną PZU