Pospieszna ustawa dla przykrycia afery

Jacek Zalewski
opublikowano: 18-11-2009, 00:00

Koalicyjna machina legislacyjna ruszyła z impetem. We wtorek odbyło się pierwsze czytanie, w środę komisja, głosowania w dwóch turach w czwartek, a w piątek czeka pod parą Senat, by podjąć uchwałę o puszczeniu ustawy bez poprawek. Potem uśmiech do prezydenta i biegiem do druku, aby dzieło zostało ogłoszone do 30 listopada. Czy w takim anormalnym trybie procedowana jest jakaś ustawa ważna dla bezpieczeństwa państwa czy niwelująca skutki klęski żywiołowej? Nie, chodzi o realizację politycznego kaprysu.

Głównym celem ustawy antyhazardowej jest przykrycie afery hazardowej i prac komisji śledczej, która będzie mogła się rozejść, albowiem niezależnie od wagi wykrytych przez nią grzechów, wnioski i tak będą miały znaczenie jedynie archiwalne. Celem pobocznym ustawy jest okraszenie obchodów dwulecia rządu Donalda Tuska, które zaplanowane zostały na piątek i sobotę — między rocznicami zaprzysiężenia a uzyskania wotum zaufania.

Ze względu na krótkie vacatio legis hazardowa branża już się przygotowuje do wejścia nowych przepisów od 1 stycznia 2010 r. Lightowy sektor bukmacherski rozdziera szaty nad swym losem i uważa się za ofiarę politycznej rozgrywki władzy z prawdziwym hazardem. Uszczęśliwione kasyna liczą dodatkowe zyski i wygospodarowują powierzchnię na dostawkę maszynek do zarabiania pieniędzy. Podobne inwestycje przygotowuje szara strefa, tyle że w mniej eksponowanych i iluminowanych lokalach…

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Zalewski

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Pospieszna ustawa dla przykrycia afery