Postawią aquapark, sprzedadzą zamek

Anna Pronińska
opublikowano: 23-09-2010, 00:00

Działdowo spróbuje sił w partnerstwie publiczno-prywatnym. Eksperci mówią: to się może udać!

Działdowo spróbuje sił w partnerstwie publiczno-prywatnym. Eksperci mówią: to się może udać!

Władze liczącego ponad 21 tys. mieszkańców warmińsko-mazurskiego miasta chcą wybudować park wodny. Najlepiej w formule partnerstwa publiczno-prywatnego (PPP).

— Szacujemy wartość inwestycji na 20 mln zł. Obiekt powstanie na miejskiej działce o powierzchni 2 ha w pobliżu drogi wojewódzkiej. Wierzymy, że przedsięwzięcie okaże się na tyle rentowne, że przyszły partner prywatny będzie mógł przez 20 lat zarabiać na nim — mówi Bronisław Mazurkiewicz, burmistrz Działdowa.

W kompleksie mają się znaleźć co najmniej dwa baseny, zjeżdżalnie, jacuzzi i sauny.

— Jesteśmy otwarci na różne warianty inwestycji z partnerem prywatnym. Nie wykluczamy partycypowania w kosztach — zwłaszcza że pieniądze mogą dołożyć powiat i gmina. Na razie pracujemy nad koncepcją przedsięwzięcia. Jeśli uda nam się pozyskać partnera, realizacja inwestycji przypadłaby na lata 2013-14 — dodaje Bronisław Mazurkiewicz.

Jego zdaniem, nie tylko mieszkańcy Działdowa potrzebują takiego obiektu.

— Zależy nam na tym, by przyjeżdżali również mieszkańcy pobliskich miejscowości, np. Nidzicy. Do najbliższego jeziora mamy 25 km, a do podobnego parku wodnego musimy jeździć aż do Mławy — mówi burmistrz Działdowa.

— Tego rodzaju projekty w mniejszych miejscowościach mogą się udać w PPP, choć ich atrakcyjność jest mniejsza i wiąże się z koniecznością dopłat gminy do inwestycji. W Działdowie powodzenie przedsięwzięcia uzależnione będzie właśnie od tego, jaką część kosztów weźmie na siebie gmina, np. wykupując zajęcia dla dzieci w wieku szkolnym — komentuje mecenas Michał Prochwicz z kancelarii Krassowski.

Przetarg na budowę parku wodnego w formule PPP władze ogłoszą prawdopodobnie dopiero w przyszłym roku.

W planach miasta jest także sprzedaż zamku krzyżackiego z XIV wieku.

— Zamek wyceniliśmy na 15 mln zł. Konserwator zabytków wydał opinię, która umożliwia jego sprzedaż. To jedna z opcji. Druga to zawarcie porozumienia z inwestorem, np. oddanie zamku w zamian za wybudowanie nowej siedziby urzędu, która obecnie znajduje się w jego skrzydle — mówi Bronisław Mazurkiewicz.

W obiekcie miałoby powstać centrum hotelowo-konferencyjne na ponad 180 miejsc.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Pronińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu