Postawić na innowacje

RED. Barbara Warpechowska
opublikowano: 26-01-2017, 22:00

KOMENTARZ

MICHAŁ AJCHEL wiceprezes Schneider Electric Polska

Do roku 2025 w Polsce wycofanych zostanie około 10 GW mocy wytwórczych, a problemy ze zbilansowaniem systemu energetycznego mogą wystąpić już w 2020 r.

Remedium na rosnące zapotrzebowanie na moc i postępujący spadek jej rezerw ma być przedstawiony w grudniu 2016 r. projekt ustawy o rynku mocy. Mechanizm ma zapobiec niedoborom mocy poprzez wspieranie inwestycji w wysokosprawną energetykę konwencjonalną. Ma także wynagradzać spółki za utrzymywanie dyspozycyjności, co z kolei wspierać będzie inwestycje. Jednak projekt musi zaaprobować Bruksela, a tam łatwo nie będzie, gdyż stoi on w sprzeczności z proponowanym przez Komisję Europejską tzw. pakietem zimowym.

Według proponowanych przez KE zapisów wsparciem wykorzystującym mechanizmy rynku mocy mogą być objęte tylko instalacje o emisyjności mniejszej niż 550 g CO 2/kWh, a do tego progu nie zbliża się dzisiaj żadna instalacja węglowa, nawet dopiero planowana dla elektrowni w Ostrołęce.

Rynek energii musi postawić na innowacje, dlatego należy się spodziewać, że na znaczeniu zyskają inwestycje w technologie, urządzenia i systemy pozwalające obniżać zużycie i koszty energii. Sprzyjać temu będą fundusze unijne. Szczególnej uwagi będzie wymagała dystrybucja. Od niej może zależeć bezpieczeństwo energetyczne Kowalskiego i to właśnie tutaj mamy ogromny potencjał poprawy efektywności energetycznej. Jednym z głównych celów inwestycyjnych na 2017 r. pozostanie automatyzacja sieci i poprawa niezawodności. Ponad 1,3 mld zł rocznie kosztują polską gospodarkę wyłączenia dostaw prądu z powodu awarii sieci.

Średni czas przerw w dostawach energii w Polsce wynosi 272 minuty i jest ponad ośmiokrotnie dłuższy niż np. w Danii czy Niemczech. Celem jest skrócenie tego czasu do 136 minut w roku 2020, ale jego realizacja wymaga zastosowania najlepszych, dostępnych dzisiaj technologii.

Kolejnym problemem będą wciąż powstające straty na drodze między elektrownią, stacjami transformatorowymi, a odbiorcami końcowymi.

To właśnie w sieciach dystrybucyjnych powstają największe straty, które stanowią 84 proc. strat w całym systemie sieci energetycznych w Polsce. Ich przyczyną jest w dużej mierze przestarzała i nieefektywna infrastruktura, która wymaga modernizacji, ale także brak systemów do optymalizacji pracy sieci.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: RED. Barbara Warpechowska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu