Postępowania restrukturyzacyjne firm — czy warto?

Dr Bartosz Merczyński, radca prawny, kancelaria Allen & Overy; Dr Paweł Bartosiewicz, radca prawny, kancelaria Allen & Overy
opublikowano: 23-10-2018, 22:00

Celem postępowań restrukturyzacyjnych jest w teorii „uniknięcie ogłoszenia upadłości” przedsiębiorcy zagrożonego niewypłacalnością.

W praktyce jednak wielu przedsiębiorców wykorzystuje instrumentalnie sądową restrukturyzację, po to, aby odwlec swój nieuchronny upadek. Na czas trwania postępowania przyznano bowiem przedsiębiorcom immunitet przed wnioskami upadłościowymi. Przy pomocy sprawnego profesjonalnego pełnomocnika przedsiębiorca jest w stanie doprowadzić do tego, że postępowanie restrukturyzacyjne będzie trwać nawet dwa lata i dłużej. Dzieje się tak, mimo że zgodnie z ustawowym modelem, postępowanie restrukturyzacyjne nie powinno toczyć się dłużej niż 12 miesięcy. Niemniej pełnomocnicywierzycieli mają tego świadomość i z powołaniem na odpowiednie precedensy sądowe są w stanie przeciwdziałać takiej taktyce dłużników.

Nowe przepisy zapewniają wierzycielom rzeczywisty wpływ na tok postępowania restrukturyzacyjnego. Za pośrednictwem swoich przedstawicieli w radzie wierzycieli mogą oni doprowadzić do zmiany nadzorcy sądowego lub zarządcy, przeprowadzić niezależny audyt możliwości płatniczych przedsiębiorcy, podejmować wiele istotnych decyzji wpływających na jego działalność gospodarczą, a nawet złożyć własne propozycje układowe. Wierzyciele, w tym także instytucjonalni, nadal uczą się korzystać z tych szerokich uprawnień. Część środowiska zarządców i nadzorców sądowych wraz z nieliczną grupą sędziów podchodzi jednak nadal z dość dużą rezerwą do inicjatyw proaktywnych rad wierzycieli.

Przykładowo, na polskim rynku budowlanym w ostatnim czasie nastąpił wzrost cen głównych elementów umożliwiających wykonywanie robót budowlanych, w tym cen usług i materiałów. Obserwujemy zwiększone zainteresowanie przedstawicieli tej branży ochroną sądową, jaką daje prawo restrukturyzacyjne. W przypadku spółek z branży budowlanej priorytetem powinno być jak najszybsze przyjęcie układu i zakończenie postępowania. Inwestorzy będą mieli ograniczone zaufanie wobec przedsiębiorcy, dopóki taki układ nie zostanie przyjęty. Do tego czasu nie będą powierzać mu wykonywania długoterminowych inwestycji o strategicznym znaczeniu. W toku postępowania restrukturyzacyjnego przedsiębiorca z branży budowlanej może natomiast liczyć co najwyżej na zlecenia o mniejszej skali, które będzie mógł ukończyć w ciągu kilku tygodni lub miesięcy.

W tym kontekście wyzwaniem jest również restrukturyzacja całych grup kapitałowych, podczas gdy zgodnie z przepisami każda spółka z takiej grupy powinna być przedmiotem oddzielnego postępowania. W naszej praktyce spotkaliśmy się z sytuacją, w której postępowanie restrukturyzacyjne spółki holdingowej prowadzone było przez innego sędziego komisarza i zarządcę, niż postępowania prowadzone w tym samym sądzie wobec spółek zależnych. Zajmowali się nimi losowo powoływani różni sędziowie i zarządcy. Z uwagi na tak liczne grono osób decyzyjnych w organach postępowania znacznie utrudniona została koordynacja wdrażania poszczególnych środków restukturyzacyjnych. Dlatego postulujemy, aby restrukturyzacją grup kapitałowych zajmował się co do zasady jeden sędzia-komisarz i jeden zarządca/nadzorca sądowy. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dr Bartosz Merczyński, radca prawny, kancelaria Allen & Overy; Dr Paweł Bartosiewicz, radca prawny, kancelaria Allen & Overy

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wyniki spółek / Postępowania restrukturyzacyjne firm — czy warto?