Poszkodowane przez ZUS firmy chcą abolicji

SW
opublikowano: 19-10-2011, 00:00

Podczas spotkania z Michałem Bonim ZUS i przedsiębiorcy nie doszli do porozumienia. Kolejne za tydzień.

Przedstawiciele przedsiębiorców poszkodowanych przez ZUS spotkali się wczoraj z Michałem Bonim w sprawie naliczania przez urząd nienależnych składek od działalności gospodarczej przedsiębiorców, którzy skorzystali z tzw. zbiegu tytułów do ubezpieczeń społecznych. W prawie dwugodzinnym spotkaniu uczestniczyli m.in. przedstawiciele poszkodowanych przedsiębiorców: Dorota Wolicka, dyrektor Biura Interwencji ZPP, Zbigniew Derdziuk, prezes ZUS oraz przedstawiciel ministerstwa finansów. Według Doroty Wolickiej, ZUS podtrzymywał swoje stanowisko o właściwejinterpretacji przepisów. Proponował rozłożenie nienależnych, zdaniem przedsiębiorców, zobowiązań na raty. Twierdził, że w tej sytuacji, z narzędziami prawnymi, którymi dysponuje, ich likwidację może spowodować jedynie ustawa abolicyjna. Przedsiębiorcy bronili swojego zdania, twierdząc, że ZUS działa niezgodnie prawem, żądając składek od działalności gospodarczej do 10 lat wstecz. Prawo wyboru, czy będą odprowadzać składki od działalności czy od pracy dodatkowej, dawała im ustawa o systemie ubezpieczeń społecznych z 13 października 1998 r. Prowadzący własną działalność gospodarczą oraz mający pracę dodatkową na umowę-zlecenia albo nakładczą mogli wybrać, czy będą odprowadzać składki od działalności czy od pracy dodatkowej. Skorzystali z tego prawa i było to akceptowane przez ZUS. Minister Michał Boni kwestię tego, kto ma rację w sporze, postanowił zostawić na później. Najważniejsze jest wypracowanie rozwiązania, które będzie do przyjęcia dla obu stron. Przychylił się do zdania przedsiębiorców, że ważne jest rozstrzygnięcie bieżących spraw. — Dla nas najważniejsze jest umożliwienie normalnego funkcjonowania. W tej chwili wielu firmom grozi upadłość, trzeba je ratować — mówi Dorota Wolicka. Przedsiębiorcy chcą abolicji. Podczas spotkania zaprezentowali swój projekt. Rząd ma się z nim zapoznać i ustosunkować do niego. W przyszłym tygodniu we wtorek o godzinie 16, podczas kolejnego spotkania w tej sprawie, prawdopodobnie zaproponuje własne rozwiązanie albo poprawki do projektu przygotowanego przez przedsiębiorców. Jak przekonywał Michał Boni, zależy im na satysfakcji obu stron.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: SW

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu