Potężna dewaluacja w Wenezueli

Prezydent Nicolas Maduro przeprowadził w Wenezueli jedną w największych dewaluacji w historii.

Boliwar osłabł z ok. 285 tys. za dolara do 6 mln. Chcąc choć symbolicznie złagodzić efekt dewaluacji władze zdecydowały o podwyższeniu płacy minimalnej o 3,5 tys. proc. do równowartości ok. 30 USD miesięcznie.

Eksperci uważają, że jednym z prawdopodobnych skutków dewaluacji będzie jeszcze większe tempo inflacji, która według prognoz ma sięgnąć 1 mln proc. w skali roku.

- Szokujące działania pokazują gotowość rządu do zrobienia wszystkiego aby pozostać przy władzy – powiedział Raul Gallegos, dyrektor w Control Risks. – Maduro wygląda na słabego, jest jasne, że coś się może stać – dodał.  

Dewaluacja nastąpiła w tym samym czasie kiedy władze dokonały denominacji przez „obcięcie” pięciu zer i zmieniły nazwę krajowej waluty na suwerennego boliwara. Oznacza to, że nowa płaca minimalna będzie wynosić 1800 suwerennych boliwarów. Dodatkowo nowa waluta ma być powiązana z petro, czyli kryptowalutą Wenezueli, która bazuje na ropie naftowej. Rząd wycenia obecnie petro na 60 USD.

Wenezuelczycy dowiedzieli się także, że VAT wzrośnie o 4 pkt. procentowe oraz że państwo przestanie subsydiować paliwo.

- Muszą to robić, bo brakuje im pieniędzy – skomentował Moises Naim z Carnegie Endowment i były członek rządu Wenezueli.

Wskazał, że wydobycie ropy spadło w Wenezueli w ostatnim czasie z powodu braku wyposażenia i ekspertów. Spowodowało to spadek rezerw walutowych, a sojusznicy, jak Chiny i Rosja, dostarczają mniejsze wsparcie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Druś, Bloomberg

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Potężna dewaluacja w Wenezueli