Poważny wstrząs w kopalni "Rydułtowy-Anna"

(Marek Druś)
19-12-2006, 10:14

Do silnego tąpnięcia doszło w nocy z poniedziałku na wtorek w kopani "Rydułtowy-Anna" w Rydułtowach na Śląsku. 34 górnikom, którzy byli w pobliżu wstrząsu, nic się nie stało - poinformowała PAP rzeczniczka Wyższego Urzędu Górniczego Danuta Olejniczak-Milian.

Do silnego tąpnięcia doszło w nocy z poniedziałku na wtorek w kopani "Rydułtowy-Anna" w Rydułtowach na Śląsku. 34 górnikom, którzy byli w pobliżu wstrząsu, nic się nie stało - poinformowała PAP rzeczniczka Wyższego Urzędu Górniczego Danuta Olejniczak-Milian.

Do wstrząsu, który specjaliści określają jako wysokoenergetyczny, doszło w nocy ok. godz. 3.35 na ponad 1000 metrów pod ziemią.

"Do wstrząsu doszło w zrobach ściany piątej, która co prawda nie była eksploatowana, ale w odległości ok. 300 metrów jest ściana szósta, w rejonie której było 34 pracowników. Bezpiecznie opuścili oni zagrożony rejon" - powiedziała Olejniczak- Milian.

Podczas ewakuacji okazało się, że w wyniku tąpnięcia w wyrobisku doszło do poważnych zniszczeń. W niektórych miejscach chodnik obniżył się do metra. "Standardowa wysokość to 3-3,5 metra" - mówi Olejniczak-Milian.

Po wstrząsie do wyrobiska został wypchnięty metan. Stężenie tego gazu, które wyniosło 2,4 proc., spowodowało automatyczne wyłączenie prądu.

W tej chwili w zagrożonym rejonie nie ma nikogo. W pewniej odległości ustawiono trzy posterunki zabezpieczające. Chodzi o to, by nikt nie wszedł w rejon tąpnięcia. Tak będzie przez najbliższą dobę, w tym czasie może dojść do wstrząsów wtórnych.

Kopalnia "Rydułtowy-Anna" powstała w 2004 r. z połączenia kopalń "Rydułtowy" i "Anna". Do wypadku doszło w dawnej kopalni "Rydułtowy".

(PAP)

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: (Marek Druś)

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Poważny wstrząs w kopalni "Rydułtowy-Anna"