Powiaty nie odpuszczają rządowi

JK
03-07-2012, 13:37

Sąd się pomylił, odrzucając grupowy pozew o odszkodowania za tzw. karty pojazdów – twierdzą samorządy.

Niechęć warszawskiego Sądu Okręgowego do rozpatrzenia zbiorowego powództwa 160 powiatów nie zakończyła sporu samorządowców z administracją rządową. Kolejna odsłona batalii o odszkodowania odbędzie się w sądzie apelacyjnym.
- Nie zgadzamy się z decyzją o odrzuceniu pozwu grupowego. Wnieśliśmy zażalenie na tę decyzję. Znając realia stołecznego wymiaru sprawiedliwości, rozpatrzenia naszego odwołania spodziewamy się nie wcześniej niż jesienią – mówi Grzegorz Kubalski, prawnik Związku Powiatów Polskich (ZPP).
Jeżeli sąd wyższej instancji przyzna rację samorządowcom, proces grupowy ruszy. Jeśli nie, droga sądowa do wspólnej walki o odszkodowania zostanie zamknięta.

Na początku lutego 2012 r. sąd okręgowy uznał, że sprawa nie nadaje się do trybu zbiorowego, ponieważ roszczenia powiatów nie są jednego rodzaju. Tym samym zgodził się z argumentacją Prokuratorii Generalnej (PG), która broni skarbu państwa.
- Ustawa wymaga, aby roszczenie dochodzone w trybie pozwu grupowego było jednorodne. Od samego początku uważamy, że z pozwu powiatów nie wynika, że wszystkie domagają się odszkodowania tego samego rodzaju. Nasze wątpliwości podzielił sąd, któremu nie udało się ustalić, czy roszczenia dotyczą samych strat wynikających z konieczności zwracania opłat za karty pojazdów, czy może strat wynikłych na tle sporów sądowych dotyczących kart pojazdów – mówi Mikołaj Wild, starszy radca PG.  
Samorządowcy twardo obstają przy swoim.
-  Naszym zdaniem, roszczenia są tego samego rodzaju. Ponadto ustawodawca umożliwił grupowe powództwo zmierzające do ustalenia odpowiedzialności pozwanego, bez orzekania o wysokości odszkodowania. I tego właśnie domagają się powiaty w swym pozwie – mówi Grzegorz Kubalski.
Gdyby zapadł wyrok ustalający odpowiedzialność skarbu państwa, każdy z członków grupy mógłby w indywidualnym procesie dochodzić odszkodowania.

Pozew 160 powiatów został wniesiony we wrześniu 2011 r. Samorządy szacują, że z winy resortu infrastruktury straciły kilkadziesiąt milionów złotych. Winą ma być wydanie w 2003 r.  bezprawnego rozporządzenia, nakładającego na kierowców opłatę wysokości 500 zł za wydanie karty pojazdu sprowadzonego z zagranicy. Obywatele płacili, a powiaty pieniądze pobierały. W 2006 r. Trybunał Konstytucyjny uznał rozporządzenie za niezgodne z konstytucją i opłatę obniżył do 75 zł. Kierowcy stanęli w kolejkach po odbiór nadpłaty. Część powiatów pieniądze oddała. Opór niektórych doprowadził do sporów sądowych na tym tle. Samorządowcy wielokrotnie domagali się od rządu rekompensat. Bez skutku.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: JK

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Samorządy / Powiaty nie odpuszczają rządowi