Powstaje sieć 200 drogerii

RAV
29-06-2010, 00:00

Kiedy? Do końca tego roku. Jak? Za pomocą franczyzy. Kto za tym stoi? Grupa Eko Holding.

Kiedy? Do końca tego roku. Jak? Za pomocą franczyzy. Kto za tym stoi? Grupa Eko Holding.

Polska Grupa Drogeryjna (PGD), dystrybutor w branży drogeryjnej zależny od giełdowego Eko Holdingu, zarzuca sieć na całą Polskę. Wykorzysta do tego franczyzę. W ten sposób firma buduje sieć drogerii partnerskich o nazwie Jasmin. Nie jest to projekt budowany od zera. Zalążkiem PGD była hurtownia artykułów drogeryjnych Tarkon-Gradi, dziesiąta Gazela Biznesu w województwie wielkopolskim. Dziś PGD ma 12 tys. odbiorców, którzy przynieśli jej w ubiegłym roku prawie 450 mln zł przychodów.

— Proponujemy właścicielom niezależnych drogerii wspólną politykę handlową, marketingową, zintegrowany system komputerowy i atrakcyjną wizualizację sklepów —twierdzi Marzena Gradecka, prezes PGD.

Do końca trzeciego kwartału ma powstać 100 sklepów z logo Jasmin. Na koniec tego roku ma być już 200. Plan jest ambitny, ale już niemal w połowie wykonany.

— Niedawno kupiliśmy 64 proc. udziałów w poznańskiej firmie Drogerie Aster, które są franczyzową siecią 48 sklepów — mówi Marzena Gradecka.

Ponadto PGD podpisała umowy z 34 niezależnymi drogeriami

— Sklepy, które zaczynają z nami współpracę, będą działać na zasadzie umowy franczyzowej, a koszty, jakie ponoszą, oprócz symbolicznej opłaty wejściowej, są związane z zewnętrzną wizualizacją sklepu oraz kosztami dostosowania drogerii do wspólnego systemu informatycznego —mówi Marzena Gradecka.

PGD nie podaje, ile inwestycja będzie ją kosztować. Nie wiadomo też, jak projekt "Drogerie Jasmin" wpłynie na wyniki całej grupy Eko Holding.

— Trudno na obecnym etapie to oszacować. Cały czas podtrzymujemy nasze prognozy na 2010 r. — 1,25 mld zł przychodów ze sprzedaży i 29 mln zł zysku netto — mówi Krzysztof Gradecki, prezes Eko Holdingu.

Wejścia na rynek nowego gracza nie obawiają się konkurenci, m.in. Rossmann, największa sieć drogerii w Polsce (ma około 470 sklepów, a plan na koniec 2010 r. to ponad 500).

— Rynek drogeryjny ma duży potencjał i zmieści się na nim kolejna sieć. Będziemy jednak bacznie obserwować nowego konkurenta — twierdzi Eliza Panek–Dorosz, rzeczniczka Rossmanna.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: RAV

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Powstaje sieć 200 drogerii