Powstanie Dolnośląski Klaster Surowcowy

(Tadeusz Stasiuk)
04-10-2006, 15:09

Powstanie DKS inicjowałby projekty zagospodarowania złóż w regionie. Klaster mógłby ruszyć jeszcze w tym roku.

Powstanie Dolnośląskiego Klastra Surowcowego, który inicjowałby projekty zagospodarowania złóż w regionie, omawiali w środę w Lubinie (Dolnośląskie) uczestnicy konferencji pod hasłem "Zrównoważone wykorzystanie zasobów naturalnych".

"Dolny Śląsk jak mało który region w kraju jest uprawniony do powołania Klastru Surowcowego" - powiedział wiceprezes KGHM Cuprum CBR Herbert Wirth. Wyjaśnił, że Dolny Śląsk jest najbogatszym pod względem surowcowym regionem w Polsce.

"Zagospodarowanie surowców i zaktywizowanie przy tym regionów, w których one występują, to właśnie cel powołania Klastra, czyli konsorcjum trzech podmiotów - samorządu, który jest beneficjentem środków z UE, dużych, małych i średnich przedsiębiorstw oraz instytutów badawczych" - powiedział Wirth.

"Na Dolnym Śląsku istnieje ogromny potencjał - są tu hałdy po wydobyciu różnych złóż, z których dzięki nowoczesnym technologiom można odzyskiwać metale i pierwiastki. Są także tereny po górniczej eksploatacji, które można wykorzystać turystycznie, tworząc w nich ciekawe skanseny górnicze" - mówił PAP organizator konferencji, Henryk Karaś, prezes KGHM Cuprum CBR.

Jego zdaniem, Dolnośląski Klaster Surowcowy mógłby powstać jeszcze w tym roku. Miałby on patronować projektom zakładającym np. odzysk metali z odpadów poflotacyjnych czy pozyskanie pogórniczych terenów dla potrzeb tzw. geoturystyki.

Na sympozjum zaprezentowano konkretne pomysły. Według Antoniego Muszera z Uniwersytetu Wrocławskiego, przy obecnym stanie nauki, dzięki nowoczesnym technologiom można np. likwidować zagrożenia ekologiczne, jakie stwarzają hałdy po wydobyciu złota, które od wieków urosły w okolicach Złotego Stoku.

"Zawierają one niebezpieczny arsen i do ich likwidacji zmuszają nas dyrektywy Unii Europejskiej, a przy takich projektach można skorzystać z funduszy unijnych, zarabiając na tym. Jednak muszą przy tym współpracować samorządy i firmy realizujące te projekty, a także naukowcy" - powiedział PAP Muszer.

Wirth przedstawił różne możliwości pozyskiwania metali i pierwiastków z miejsc, w których przed laty zakończono eksploatację. "Przy odpowiednich metodach hydrometalurgicznych i przy obecnych cenach surowców, rentowność uruchomienia odzysku nawet przy niewielkiej zawartości metalu należy zweryfikować, bo teraz przedsięwzięcia takie mogą okazać się uzasadnione ekonomicznie" - stwierdził.

Wskazał przy tym na możliwość uruchomienia np. odzysku miedzi w tzw. Starym Zagłębiu Miedziowym, odzysku niklu z odpadów pogórniczych w regionie Ząbkowic, a także np. gospodarczego wykorzystania wyrobisk soli, m.in. w charakterze magazynów dla gazu i paliw płynnych. "Jedną z alternatyw dla przemysłu miedziowego mogą być dolnośląskie pokłady węgla brunatnego - to jednak wymagałoby ogromnych nakładów finansowych" - zastrzegł Wirth.

Jak powiedział Henryk Karaś, postulowany Dolnośląski Klaster Surowcowy mógłby powstać jeszcze w tym roku.(DI, PAP)

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: (Tadeusz Stasiuk)

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Powstanie Dolnośląski Klaster Surowcowy