POWT-ECB raczej nie zmieni stóp procentowych w czwartek

Zakład Przetwórstawa Hutniczego Stalprodukt S.A.
opublikowano: 04-07-2002, 09:09

FRANKFURT (Reuters) - Dekoniunktura na giełdach oraz spadek kursu dolara powinny przekonać Europejski Bank Centralny (ECB) do wstrzymania się od podwyżki stóp procentowych podczas czwartkowego posiedzenia. Nawet mimo tego, że rada jest coraz bardziej zaniepokojona wzrostem presji cenowej.

Od pewnego czasu rynki finansowe oczekują, że bank centralny strefy euro zacznie podnosić stopy w tym roku, gdy ożywienie gospodarcze nabierze tempa i zacznie przekładać się na wyższą inflację.

Jednak podczas wtorkowego wystąpienia prezes ECB, Wim Duisenberg wyraźnie zasygnalizował, że czas na podwyżkę stóp jeszcze nie nadszedł. Bank nadal próbuje ocenić wpływ, jaki wzrost euro będzie miał na kształtowanie się trendu inflacyjnego i tempo wzrostu gospodarki.

Główna stopa procentowa ECB od listopada ubiegłego roku wynosi 3,25 procent, a większość ekonomistów ankietowanych przez Reutera spodziewa się, że również w czwartek oprocentowanie kredytów nie ulegnie zmianie.

Na 57 analityków trzydziestu spodziewa się podwyżki stóp we wrześniu, a 18 dopiero w czwartym kwartale.

Po wybuchu kolejnych skandali księgowych w USA, na giełdach po obu stronach Atlantyku doszło do znaczącej wyprzedaży, co nie pozostało bez wpływu na nastroje przedsiębiorców i konsumentów.

Chociaż ożywienie gospodarcze w Europie trwa, to z ankiety opublikowanej przez Reutera w środę wynika, że wskaźnik oczekiwań przedsiębiorców sektora usług strefy euro spadł w czerwcu do najniższego poziomu od stycznia.

W czwartek rada ECB zbierze się w Luksemburgu podczas jednego ze swych "wyjazdowych" posiedzeń. Decyzja zostanie ogłoszona o 13.45, a konferencja prasowa z udziałem Wima Duisenberga zacznie się o 14.30.

Następna konferencja prezesa ECB odbędzie się dopiero 12 września, po wakacyjnej przerwie. Sama rada zbierze się jeszcze raz w lipcu i dwa razy w sierpniu.

ECB ROZWAŻA NIEBEZPIECZEŃSTWA

We wtorek Duisenberg powiedział w wystąpieniu w Europejskim Parlamencie, że inflacja przez resztę roku będzie nadal oscylować wokół górnego pułapu, jaki bank centralny jest gotowy zaakceptować, czyli dwóch procent.

"Znajdujemy się w punkcie, który wymaga od nas szczególnej uwagi, jeżeli chodzi niebezpieczeństwa grożące utrzymaniu stabilności cenowej" - powiedział Duisenberg w Strasburgu.

Polityka ECB zakłada, że w perspektywie średnioterminowej inflacja w strefie euro powinna utrzymywać się poniżej dwóch procent, aby zapewnić stabilność cenową. Jednak tak jak w poprzednich dwóch latach również i w tym bank centralny zapewne nie zdoła zrealizować swojego celu.

Wśród niebezpieczeństw grożących stabilności cenowej Duisenberg wymienił nadmierny wzrost podaży pieniądza, a także wynik ostatnich negocjacji płacowych, szczególnie w niemieckim przemyśle. Dodał jednak, że wzrost euro je równoważy.

"Cały czas analizujemy wpływ tych czynników na siebie, dlatego w czerwcu wspomnieliśmy o istnieniu tych niebezpieczeństw. Aby osłabić ich ewentualny wpływ musimy jeszcze poczekać jak rozwinie się sytuacja" - powiedział Duisenberg.

Zdaniem analityków Duisenberg wydaje się wyraźnie zaniepokojony inflacją, ale nie jest jeszcze gotowy do działania.

ECB ZYSKUJE CZAS DZIĘKI ROSNĄCEMU EURO

Wzrost euro w ostatnim czasie daje ECB więcej czasu by ocenić perspektywy inflacji i wzrostu gospodarczego. W tym roku wspólna waluta zyskała 10 procent wobec dolara z powodu skandali księgowych w amerykańskich spółkach i rosnącego deficytu obrotów bieżących w USA.

Wyższy kurs euro osłabi inflację, czyniąc import, szczególnie paliw tańszym. Może jednak osłabić ożywienie, ponieważ unijny eksport stanie się mniej konkurencyjny.

Dzięki wzrostowi euro w czerwcu inflacja w krajach Dwunastki spadła do 1,7 procent z 2,0 procent w maju. To pierwszy spadek poniżej poziomu dwóch procent od maja 2000 roku, a inflacja była najniższa od grudnia 1999 roku.

ECB prognozuje, że wzrost gospodarczy w strefie euro nabierze rozpędu w drugiej połowie roku. Jednak ostatnie dane wskazują, że koniunktura w najbliższych miesiącach jest nadal niepewna.

Spadki na giełdach w Europie i USA zapewne negatywnie odbiją się na nastrojach konsumentów i przedsiębiorców. W czerwcu spadł indeks nastrojów w gospodarce strefy euro podawany przez Komisję Europejską.

Mimo tego Duisenberg jest przekonany, że do końca roku strefa euro osiągnie potencjalne tempo wzrostu rzędu 2,0-2,5 procent.

"Chociaż dynamika obecnego ożywienia jest nadal niepewna to najbardziej prawdopodobny wydaje się scenariusz, który przewiduje, że aktywność gospodarcza nabierze stopniowo tempa i w drugiej połowie tego roku osiągnie poziom zgodny z długoterminowym potencjałem" - powiedział prezes ECB.

((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, warsaw.newsroom@reuters.com))

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Zakład Przetwórstawa Hutniczego Stalprodukt S.A.

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / POWT-ECB raczej nie zmieni stóp procentowych w czwartek