Powtórka z gorących wakacji

  • Przemysław Kwiecień
opublikowano: 24-07-2012, 00:00

CO MYŚLI RYNEK

Trudno uwierzyć, jak wiele podobieństw miało pierwsze półrocze na rynkach finansowych do analogicznego okresu 2011 r. Teoretycznie takie analogie nie powinny zajść. Do największych przetasowań w ubiegłym roku doszło jednak w okresie wakacji i… wcale nie można wykluczyć, że historia powtórzy się raz jeszcze.

Zakładając pełną efektywność rynków finansowych, hipoteza deja vu, czyli powtórzenia się wydarzeń na rynkach z roku ubiegłego, nie ma racji bytu. Inwestorzy powinni być bardziej doświadczeni i np. nie dać się dwa razy nabrać na skok cen ropy naftowej pod politycznymi pretekstami czy też zdawać sobie sprawę, że politycy w Europie nie są w stanie sprawnie zaradzić kryzysowi finansowemu na starym kontynencie. Jednak tak się nie dzieje, bardzo podobne zjawiska ponownie zaskakują inwestorów. W ubiegłym roku do największych przetasowań doszło jednak w trzecim kwartale.

Nawet bez pomocy Hiszpanii i Grecji ten tydzień miałby spore szanse, aby doprowadzić do sporych zmian notowań na rynkach. W najważniejszych częściach globu opublikowane zostaną ważne dane makroekonomiczne — indeksy PMI w Chinach i strefie euro oraz dane o PKB w USA za drugi kwartał prawdopodobnie potwierdzą globalne spowolnienie gospodarcze. Niejako na przekór tej rzeczywistości w ostatnich tygodniach na rynkach panowały generalnie dobre nastroje, motywowane nadziejami na dodatkowe działania ze strony banków centralnych. Warto przypomnieć, że w ubiegłym roku to właśnie publikacja danych o amerykańskim PKB za drugi kwartał rozpoczęła lawinę wyprzedaży na rynkach.

Jednak problemy — podobnie jak w ubiegłym roku — są znacznie bardziej poważne. Efektem dekoniunktury gospodarczej, ale także zdawkowego podejścia europejskich polityków do tematu kryzysu, są rentowności hiszpańskiego długu na poziomach około 7,5 proc. — zdecydowanie nie do utrzymania w dłuższym terminie. Tymczasem ukontentowana przyznaniem hiszpańskiemu rządowi pożyczki dla banków Europa nie ma absolutnie żadnej koncepcji na zaistniałą sytuację.

Zapewne znów będziemy świadkami gaszenia pożaru, a do tego czasu jeszcze sporo może się jeszcze wydarzyć. Grecja również nie da o sobie zapomnieć. Pogłoski o wycofaniu się MFW z finansowania Grecji należy traktować jako taktykę negocjacyjną, po tym jak nowy grecki rząd przedstawił raczej absurdalną listę żądań w kwestii modyfikacji pakietu reform. Jednak to będzie zachęcało do rysowania przez strategów czarnych scenariuszy — szczególnie wobec sytuacji w Hiszpanii. Mimo że teoria nie pozwala nam założyć, iż rynek dał się ponownie zaskoczyć, warto być przygotowanym na taki scenariusz.

Warto przypomnieć, że w ubiegłym roku to właśnie publikacja danych o amerykańskim PKB za drugi kwartał rozpoczęła lawinę wyprzedaży na rynkach.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PRZEMYSŁAW KWIECIEŃ główny ekonomista X-Trade Brokers DM

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy