Poziom strachu w Polsce niski

Poziom strachu wśród polskich inwestorów jest relatywnie niski - uważa Łukasz Wardyn, dyrektor zarządzający City Index na Europę Środkową i Wschodnią. 

Od wczoraj do długiej listy zagrożeń pesymiści mogą dodać kolejne. Opublikowane doniesienia o utrzymującej się awersji do kredytu wśród Amerykanów potwierdzają, że - co prawda - w kwietniu ekspozycja kredytowa zwiększyła się o 1 miliard USD, jednakże rewizja z pierwszego kwartału wskazuje, iż wartość kredytów zmniejszyła się w tym okresie o 12,1 miliarda USD. Przy tak niskich stopach procentowych rynki czekają na hiper ekspansję, a nie rachityczny wzrost miesięczny w parze z mocną rewizją w dół poprzednich danych.

Poziom strachu w Polsce niski

Łukasz Wardyn
opublikowano: 08-06-2010, 15:27

Poziom strachu wśród polskich inwestorów jest relatywnie niski - uważa Łukasz Wardyn, dyrektor zarządzający City Index na Europę Środkową i Wschodnią. 

Od wczoraj do długiej listy zagrożeń pesymiści mogą dodać kolejne. Opublikowane doniesienia o utrzymującej się awersji do kredytu wśród Amerykanów potwierdzają, że - co prawda - w kwietniu ekspozycja kredytowa zwiększyła się o 1 miliard USD, jednakże rewizja z pierwszego kwartału wskazuje, iż wartość kredytów zmniejszyła się w tym okresie o 12,1 miliarda USD. Przy tak niskich stopach procentowych rynki czekają na hiper ekspansję, a nie rachityczny wzrost miesięczny w parze z mocną rewizją w dół poprzednich danych.

Większość polskich inwestorów nadal uważa, że Polska jest wyjątkiem ekonomicznym na skalę Europy. Oczekują wzrostów na GPW, a obecny stan traktują jako przejściowy. W terminologii pięściarskiej uznali, że hossa jest chwilowo zamroczona przez kryzys fiskalny zapoczątkowany w Grecji. Na razie trzeba więc jedynie dotrwać do gongu, ale kolejne rundy będą wygrane. Dopóki kluczowe poziomy na WIG (strefa 38000-39000) i WIG20 (strefa 2260-2270) są utrzymane, takie rozumowanie może być uprawnione. Osobiście jednak wolę zachować ostrożność, bo w sytuacji ewentualnego przebicia wspomnianych poziomów zagrożeń nie będzie już można lekceważyć.

Tym bardziej, iż zdecydowanie większa nerwowość jest na złotym, który przebił kluczowe wsparcia i spada. Warto zwrócić uwagę na parę GBP/PLN, której ceny przebiły w zeszłym tygodniu 4,9, definitywnie potwierdzając trend wzrostowy. Niebezpiecznie również prezentują się kwotowania CHF, który teraz od góry testuje poziom poprzedniego oporu 2,96-2,99.
 
Różnica zdań między inwestorami na polskich rynkach akcji i walut jest więc znaczna. Tym samym sytuacja techniczna jest bardzo trudna. Czekamy na przywództwo z USA!

Łukasz Wardyn
Dyrektor zarządzający City Index na Europę Środkową i Wschodnią

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Łukasz Wardyn

Polecane