PPK i OFE więcej dzieli, niż łączy

Mariusz Wnuk, CFA wiceprezes Pocztylion-Arka PTE
opublikowano: 09-12-2019, 22:00

Pierwszy etap wdrożeń PPK pokazał, że najwięcej zainteresowania wśród pracowników budzi kwestia podobieństwa PPK do OFE.

Czy te projekty są naprawdę podobne? Oprócz takiego samego celu, jakim jest gromadzenie środków na dodatkowy dochód na emeryturze, PPK i OFE więcej dzieli, niż łączy.

PPK i OFE postawiono te same cele — gromadzenie środków, i te same
narzędzia — fundusze inwestycyjne. I tutaj podobieństwa się kończą, a zaczynają
różnice — tłumaczył Mariusz Wnuk, CFA wiceprezes Pocztylion-Arka PTE.
Zobacz więcej

ZUPEŁNIE RÓŻNE:

PPK i OFE postawiono te same cele — gromadzenie środków, i te same narzędzia — fundusze inwestycyjne. I tutaj podobieństwa się kończą, a zaczynają różnice — tłumaczył Mariusz Wnuk, CFA wiceprezes Pocztylion-Arka PTE. Fot. Krzysztof Jarczewski

PPK i OFE mają niewątpliwie tę samą genezę, czyli niekorzystne trendy demograficzne. Dzietność w Polsce na przestrzeni ostatnich 20 lat wzrosła tylko nieznacznie (z 1,37 do 1,43) i nadal jest za mała, aby zapewnić zastępowalność pokoleń. Dodatkowo wydłużający się czas życia powoduje starzenie się społeczeństwa. Po takiej diagnozie przed PPK i OFE postawiono te same cele — gromadzenie środków, i te same narzędzia — fundusze inwestycyjne. I tutaj podobieństwa się kończą, a zaczynają różnice. Najważniejszą różnicą są źródła finansowania PPK i OFE. Otwarte fundusze emerytalne były finansowane częścią składek na ubezpieczenia społeczne, do PPK wpływają środki własne pracownika (część pensji netto) i pracodawcy (koszty przedsiębiorstwa).

Twórcy PPK wielokrotnie podkreślali, że nie powielają one błędów OFE, a właśnie (publiczne) źródło finasowania doprowadziło do erozji otwartych funduszy. Przyjęcie publicznych źródeł finansowania w OFE i prywatnychw PPK wskazuje też na kolejną istotną różnicę. Otwarte fundusze (nie tylko polskie, lecz również te wdrażane w Ameryce Południowej czy Europie Środkowej) były pomysłem wypracowanym z perspektywy poniekąd urzędniczej. Diagnoza demograficzna była prawidłowa, instrument funduszy inwestycyjnych także, a składki po prostu przesunięto z ZUS do OFE (jak jezioro na makiecie osiedla w znanym filmie).

Tymczasem PPK oparte są na rozwiązaniach, które w rozwiniętych gospodarkach ewoluowały na wolnym rynku przez lata, są sprawdzone i działają. Pierwsze świadczenia, które miały zapewnić pracownikom zachowanie części dochodów po zakończeniu pracy zawodowej, pojawiły się w Stanach Zjednoczonych w latach 20. ubiegłego wieku. Od tamtej pory do lat 90. modelem, który rozpowszechnił się w krajach rozwiniętych, były plany zdefiniowanego świadczenia (DB), w Polsce niewystępujące. Ich istotą było zobowiązanie się firmy do wypłacania pracownikowi w wieku emerytalnym określonej sumy pieniędzy.

Zmartwieniem i realnym ryzykiem finansowym pracodawcy było określenie, jakie kwoty i na jakich warunkach trzeba odkładać w czasie zatrudnienia, aby być gotowym do wypłat z góry określonej kwoty po przejściu pracownika na emeryturę. Zawirowania na rynkach finansowych oraz coraz surowsze wymogi rachunkowości co do ujawniania ryzyk związanych z planami zdefiniowanych świadczeń spowodowały, że firmy zaczęły przechodzić na nowy model — plany zdefiniowanych składek (DC), w Polsce znane jako PPE. Plany te to zobowiązanie pracodawcy do regularnego zasilania oszczędnościowych kont emerytalnych pracowników określoną kwotą składki, wyrażaną najczęściej jako procent wynagrodzenia. W modelu tym pracownicy samodzielnie podejmują decyzje inwestycyjne, lokując otrzymane składki w wybrane fundusze inwestycyjne.

Od pracowników oczekuje się pewnej wiedzy o inwestowaniu w fundusze, którą powinien zapewnić pracodawca i instytucje finansowe, ponieważ ryzyko inwestycyjne jest po stronie właśnie pracownika. W praktyce pracownicy inwestowali nieoptymalnie (źle dobierali fundusze), dlatego najpierw rynek, a potem regulacje odpowiedziały produktem, który odciąża uczestników od obowiązków podejmowania decyzji inwestycyjnych tam, gdzie lepiej mogą zrobić to specjaliści. Produktem tym są fundusze zdefiniowanej daty (TDF), które są osią polskich PPK.

Niestety PPK w percepcji potencjalnych uczestników obarczone są dużym ryzykiem politycznym. Obawy te wynikają nie z analizy i porównania cech OFE i PPK, ale z emocji jakie towarzyszyły przeniesieniu obligacji Skarbu Państwa z OFE do ZUS. W świadomości pracowników ryzyko powtórzenia się takiego scenariusza jest wyrażane jako najczęstsza obawa, ale metodyczne pokazywanie różnic w OFE i PPK pozwala zrozumieć, że nie da się zastosować tych samych narzędzi do zaszkodzenia PPK.

Przede wszystkim pokazujemy pracownikom, że reforma OFE była w istocie przesunięciem długu publicznego między instytucjami. Obligacje Skarbu Państwa z portfeli OFE zamieniły się na zobowiązania ZUS. Mimo potocznego odbioru członkom OFE niczego w sposób absolutny nie zabrano. Saldo w OFE zostało zastąpione saldem w ZUS. A było to możliwe tylko dlatego, że środki w OFE, ze względu na źródło finansowania składkami na ubezpieczenia społeczne, zostały potraktowane jako część finansów publicznych. Reformę OFE tłumaczono tym, że środki w ZUS i OFE nie są prywatnymi środkami Polaków, lecz właśnie częścią finansów publicznych.

W tym kontekście zapis z ustawy o PPK o prywatności środków, ale przede wszystkim faktyczne prywatne źródło finansowania PPK, jakim jest pensja netto, pokazują najważniejszą różnicę pomiędzy OFE i PPK. Pozostałe różnice, takie jak: — bardzo niskie opłaty za zarządzanie (w OFE na początku były wysokie), — kompletność rozwiązań dla okresu oszczędzania i okresu wypłacania (dla OFE nigdy nie wprowadzono planowanego mechanizmu wypłat przez zakłady emerytalne), — osiem funduszy dopasowanych do wieku zamiast jednego ogólnego dla wszystkich jak w OFE jeszcze bardziej uwidaczniają, że PPK i OFE to kompletnie różne projekty.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mariusz Wnuk, CFA wiceprezes Pocztylion-Arka PTE

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu