Partnerem sekcji jest TAURON

PPP najbardziej szkodzi mentalność

ANP
26-11-2013, 11:54

Inwestycji w partnerstwie wciąż jest jak na lekarstwo, ale w roku wyborczym powinno być lepiej.

4,6 mld zł — taka była wartość ogłaszanych projektów w formule partnerstwa publiczno-prywatnego w latach 2009-12 — wynika z raportu Fundacji Centrum PPP i firmy Investment Support.
— Dane makroekonomiczne pokazały, że w 2012 r. inwestycje w Polsce wyniosły 309 mld zł, a w ramach PPP w ciągu czterech lat ogłoszono projekty warte zaledwie 3 proc. tej kwoty. To bardzo mało. Przed nami kolejna perspektywa unijna. Bardzo ważne jest, byśmy sięgnęli po PPP, które pozwala aktywizować działalność przedsiębiorców w obszarach zarezerwowanych dotychczas dla sektora publicznego — mówi dr Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek, główna ekonomistka Konfederacji Lewiatan.
Aquaparki zamiast dróg
Zdaniem Ireny Herbst, prezes Fundacji Centrum PPP, żeby zasypać lukę w finansach publicznych, powinniśmy realizować w partnerstwie 17 proc. wszystkich inwestycji.
— Jedyną z największych słabości polskiego rynku PPP jest rozdźwięk między liczbą ogłoszeń a liczbą umów, których jest raptem ponad 40. Co ciekawe, polska struktura PPP jest odmienna od europejskiej. W Polsce w ciągu czterech lat najwięcej ogłoszeń dotyczyło sportu i rekreacji, w tym głównie budowy aquaparków. W Europie najwięcej realizuje się projektów drogowych, kolejowych i transportu liniowego — podkreśla Irena Herbst.
Przyznaje, że PPP w Polsce wciąż rozwija się bardzo wolno, a projekty są małe pod względem wartości. Powodem może być strach samorządowców.
— Największą barierą w rozwoju PPP jest mentalność, a nie przepisy. Każdą aktywność publiczną z udziałem osób prywatnych Polacy postrzegają jako korupcjogenną. Tymczasem PPP jest najbardziej bezpieczną, transparentną i efektywną formułą realizacji zadań publicznych — uważa Adam Szejnfeld, poseł PO, który przed laty tworzył ustawę o PPP.
Sprzyjający wiatr
Zdaniem Ireny Herbst, w rozwoju rynku z pewnością pomoże zmiana przepisów ustawy o finansach publicznych dotyczących wynagrodzenia partnera prywatnego. Chodzi o to, by było ono traktowane jako wydatek majątkowy, niemający wpływu na wskaźnik zadłużenia. Jest przekonana, że w przyszłym roku, który będzie wyborczym, rynek partnerstwa urośnie — m.in. ze względu na większą skalę projektów.
— Wpływ na to będą mieć też kończące się pieniądze unijne. Zwiększa się również świadomość samorządów i zmienia opinia o PPP, zwłaszcza po raporcie Najwyższej Izby Kontroli, która pozytywnie oceniła badane projekty. Rosną też potrzeby inwestycyjne. To wszystko będzie sprzyjać PPP — uważa Irena Herbst.


© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: ANP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Samorządy / PPP najbardziej szkodzi mentalność