Pracownicy kontra finansowy zarząd

Marcin Goralewski
15-03-2006, 00:00

Akcjonariusze WSiP jeszcze raz zajmą się uchwałami dającymi zarządowi większą swobodę w naprawie spółki. Piłka jest po stronie pracowników.

Walne zgromadzenie Wydawnictw Szkolnych i Pedagogicznych (WSiP), które miało tak zmienić statut spółki, aby restrukturyzacja firmy była sprawniejsza, przebiegło w napiętej atmosferze. Po jednej stronie stanęli inwestorzy finansowi (fundusze AIG, BPH, Arka, DWS, Pioneer i Zbigniew Jakubas), a po drugiej pracownicy spółki. Kłopoty zaczęły się już przy głosowaniu pierwszej merytorycznej uchwały o rozszerzeniu przedmiotu działalności.

Totalny pat

— Po co zarząd proponuje niezrozumiałe dla pracowników uchwały? Sytuacja w spółce i tak jest napięta, a przez takie zachowanie staje się coraz gorsza — pytał Michał Wawrzyński, jeden z pracowników WSiP.

— Rozszerzamy statut, bo chcemy np. świadczyć usługi księgowe dla firm z grupy — tłumaczył Bogusław Dąbrowski, prezes spółki.

Wytłumaczenie poskutkowało, ale nie poprawiło klimatu. Kolejna uchwała dotyczyła wykreślenia ze statutu paragrafu mówiącego m.in. o prawie pracowników do 15 proc. akcji spółki.

— Ten zapis chcemy wykreślić, bo akcje są już przyznane, a poza tym to niepotrzebne powtórzenie przepisów z innych aktów prawnych. Czyścimy statut — mówił Bogusław Dąbrowski.

— W firmie jest ferment, zarząd i pracownicy są skonfliktowani, a wy chcecie czyścić statut? — dopytywał Michał Wawrzyński.

Zarząd wycofał projekt uchwały. Zaraz później przewodniczący obrad poddał pod głosowanie kolejne uchwały. Jedna z nich mówiła o rozszerzeniu kompetencji rady nadzorczej.

— W ten sposób chcemy walczyć z patologiami lat minionych, chcemy mieć większą kontrolę nad zarządem — tłumaczył Zbigniew Jakubas.

Ktoś z sali zaproponował wybór lepszego zarządu, a pracownicy zagłosowali nogami. Jeszcze na początku zgromadzenia na sali było obecnych 227 akcjonariuszy posiadających prawie 16 mln akcji, czyli ponad 50 proc. kapitału. To ważne liczby, bowiem niektóre uchwały zmieniające statut można zmieniać tylko przy takim kworum. Przy rozszerzeniu kompetencji rady nadzorczej, na walnym było reprezentowanych już tylko 14,7 mln akcji. Zbyt mało. W ubiegłym roku z tego samego powodu nie udało się przegłosować zmian w statucie.

Rozwiązania

— Proponuję przerwę. Pracownicy narzekają na złą wymianę informacji z zarządem. Niech więc dojdzie do spotkania, podczas którego wątpliwości mogą zostać rozwiane. Głosujemy bardzo ważne uchwały dla interesu spółki, którą wszyscy jesteśmy zainteresowani — proponował i przekonywał Zbigniew Jakubas.

Jeszcze przed decyzją o tygodniowej przerwie wybrano nową radę nadzorczą. Będzie ją tworzyło sześć osób (Paweł Brukszo, Przemysław Cieszyński, Stanisław Wedler, Zbigniew Jakubas i dwóch przedstawicieli pracowników).

Zbigniew Jakubas liczy, że przerwa pomoże przekonać pracowników do przyjścia na zgromadzenie (wczoraj posiadali oni około 4 proc. z kontrolowanych 15 proc. akcji spółki). Ta publicznie wyrażona nadzieja spotkała się jednak ze śmiechem pracowników. Pat może potrwać, choć w przerwach obrad można było usłyszeć, że inwestorzy finansowi straszą pracowników, że dokupią kilka procent akcji i problemu kworum już nie będzie. To nie pomoże w naprawie sytuacji.

Bogusław Dąbrowski ocenia, że napięte relacje z pracownikami wynikają przede wszystkim z przeprowadzanych przez niego zwolnień.

— Z pracy odeszło 100 osób. To ponad połowa planowanych zwolnień. Restrukturyzacja spółki będzie postępowała, choć bez przegłosowania uchwał zmieniających statut, wolniej — komentuje prezes WSiP.

Wczoraj cena akcji WSiP spadła o 2,9 proc. — do 9,95 zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Goralewski

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Pracownicy kontra finansowy zarząd