Czytasz dzięki

Prawie 2,8 tys. pracowników JSW chce skorzystać z osłon socjalnych

PAP
opublikowano: 21-07-2016, 14:27

Blisko 2,8 tys. pracowników Jastrzębskiej Spółki Węglowej (JSW) zadeklarowało chęć dobrowolnego przejścia do Spółki Restrukturyzacji Kopalń (SRK), by tam skorzystać z osłon socjalnych - urlopów górniczych i jednorazowych odpraw pieniężnych - podała w czwartek JSW.

Jesienią firma zamierza przekazać do SRK część majątku tzw. ruchu Jas-Mos, należącego do kopalni Borynia-Zofiówka-Jastrzębie. Pracownicy tego ruchu, gdzie wyeksploatowano już najbardziej efektywne złoża, mieli pierwszeństwo w zgłoszeniach do skorzystania z osłon, natomiast od początku lipca do środy mogli zgłaszać się także górnicy z innych kopalń jastrzębskiej spółki.

W czwartek JSW podsumowała kampanię, w ramach której pracownicy deklarowali chęć przejścia do SRK. W sumie zgłosiły się 2794 osoby spośród niespełna 23,5-tysięcznej załogi. Liczba chętnych przewyższa limit określony na 2,5 tys. osób.

Wśród chętnych 2214 osób to górnicy dołowi uprawnieni do urlopu górniczego, 174 osoby to pracownicy zakładów przeróbki węgla, którzy też chcą skorzystać z urlopów, natomiast na jednorazowe odprawy zdecydowało się 406 osób. W pierwszej kolejności będą brani pod uwagę pracownicy kopalni Jas-Mos, bo właśnie zasoby tej kopalni kończą się i część tego zakładu przechodzi do SRK.

"Po raz kolejny udowadniamy, że nawet trudne procesy jesteśmy w stanie przeprowadzać spokojnie, bez zbędnych emocji. Nie byłoby to możliwe, gdyby nie odpowiedzialna postawa zarówno pracowników, jak i strony społecznej. Pracownicy już we wrześniu zdecydowali, że chcą ratować tę spółkę - oddali sporą część swoich wynagrodzeń. Teraz również ze zrozumieniem podeszli do problemu. Bardzo im za to dziękuję" – skomentował w czwartek prezes JSW Tomasz Gawlik.

Zgodnie z ustawą o funkcjonowaniu górnictwa węgla kamiennego, do urlopu górniczego są uprawnieni pracownicy zatrudnieni pod ziemią, którym brakuje do emerytury nie więcej niż 4 lata, oraz pracownicy zakładu przeróbki mechanicznej węgla, którym zostało do emerytury nie więcej niż 3 lata. Z jednorazowych odpraw pieniężnych mogą skorzystać pracownicy powierzchni (także zakładów przeróbczych), którzy przepracowali w przedsiębiorstwie górniczym co najmniej 5 lat, a do emerytury zostało im więcej niż rok.

Planowane najdalej na październik tego roku przekazanie części Ruchu Jas-Mos do SRK było wsparte intensywną kampanią informacyjną do pracowników. Spółka uruchomiła punkty informacyjne w kopalniach i wydrukowała broszury informacyjne z informacjami o możliwościach i warunkach skorzystania z pakietu. Informacje były również dostępne na stronie internetowej.

Oprócz pytań zadawanych bezpośrednio w punktach informacyjnych pracownicy mogli zadawać pytania za pośrednictwem formularza zamieszczonego na stronie internetowej JSW - w sumie w tej formie zadano ponad 300 pytań.

Osłony socjalne dla odchodzących z SRK pracowników kopalń są finansowane ze środków budżetowych, na podstawie tzw. ustawy górniczej. Podczas urlopu pracownicy otrzymują trzy czwarte miesięcznej pensji, a wraz z częścią nagród – nawet 90 proc. wynagrodzenia. Natomiast odprawy mogą wynosić od ponad 25,7 tys. do nawet ok. 77 tys. zł brutto, nie licząc kodeksowej odprawy.

Kopalnia Jas-Mos, której majątek wraz z częścią pracowników ma trafić do SRK, jest obecnie częścią kopalni Borynia-Zofiówka-Jastrzębie. Jak informowano w końcu kwietnia, w tej części kopalni pozostały jeszcze 23 partie węgla, z których do wydobycia nadaje się ok. 12 - to tzw. złoża resztkowe, które mają być wyeksploatowane do roku 2021 z wykorzystaniem infrastruktury kopalni Zofiówka, przy dalszym zatrudnieniu ok. 1,6 tys. pracowników spośród ponad 3 tys. obecnie zatrudnionych w Jas-Mosie. Dzięki restrukturyzacji koszty kopalni mają zmniejszyć się o 300 mln zł rocznie. Odejścia mają mieć charakter dobrowolny. JSW zapewnia, że wywiązuje się z danej pracownikom w 2011 r. 10-letniej gwarancji zatrudnienia.

W kontekście potencjalnego przekazania do SRK w środowisku górniczym wymienia się również należącą do JSW kopalnię Krupiński w Suszcu. Występując w czwartek w Sejmie wiceminister energii Grzegorz Tobiszowski nie powiedział, czy może ona trafić do SRK, potwierdził jednak, że potrzebne są rozmowy i analizy dotyczące przyszłości kopalni, która w tym roku przyniesie ok. 200 mln zł strat i nie ma szans na rentowność w perspektywie kilku lat. Przypomniał, że decyzje o przekazaniu kopalń do SRK nie uderzają w pracowników - korzystają oni z osłon socjalnych lub znajdują pracę w innych kopalniach.

Z danych katowickiego oddziału Agencji Rozwoju Przemysłu, monitorującego sytuację w górnictwie, wynika, iż od ubiegłego roku do połowy lipca tego roku spośród blisko 8 tys. pracowników, którzy wraz z majątkiem wygaszanych kopalń trafili do SRK, ponad 4,4 tys. skorzystało dotąd z osłon socjalnych.

Od maja ubiegłego roku do SRK trafiło w sumie 7939 pracowników kopalń lub tzw. ruchów górniczych: Makoszowy, Brzeszcze (produkcyjną część kopalni wraz z częścią załogi) przejęła później grupa Tauron), Centrum, Mysłowice, Kazimierz-Juliusz, Boże Dary i Anna. Ze świadczeń socjalnych skorzystały już łącznie 4404 osoby, z których 3109 odeszło na urlopy przedemerytalne (2893 górników dołowych i 216 pracowników przeróbki), a 1295 wzięło odprawy pieniężne. Łączny koszt osłon dla tych, którzy już z nich korzystają, to kilkaset milionów zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane