Prawna wieża Babel utrudnia życie firmom

Martyna Mroczek
27-02-2008, 00:00

Teoretycznie polski przedsiębiorca może wziąć w leasing urządzenie w dowolnym kraju świata. Teoretycznie.

Czy przedsiębiorca równie szybko i tanio wyposaży swoją fabrykę w Katowicach, co w Bukareszcie albo we Frankfurcie?

Teoretycznie polski przedsiębiorca może wziąć w leasing urządzenie w dowolnym kraju świata. Teoretycznie.

Leasing zagraniczny (międzynarodowy, transgraniczny) ma dwa znaczenia. Albo przedsiębiorca z zagranicy leasinguje urządzenie w Polsce, albo rodzima firma bierze w leasing przedmiot poza granicami kraju. Oczywiście dla nas ważniejszy jest ten drugi przypadek.

W gąszczu przepisów

Z pozoru to potrzebna i wygodna usługa, mimo to niewielu przedsiębiorców z niej korzysta. W zakresie zapisów o lea- singu brakuje jednomyślności nawet pomiędzy krajami unijnymi. Na przykład, jedne kraje uznają nabycie przedmiotu leasingu po zakończeniu umowy za dostawę towarów, inne za świadczenie usług.

— Wadą leasingu międzynarodowego są nieścisłości pojęciowe, w wielu krajach nawet nie ma uregulowań dotyczących tej formy finansowania. Do tego dochodzą różnice w prawie cywilnym pomiędzy krajami. Rozważając skorzystanie z leasingu zagranicznego, należy wziąć też pod uwagę takie czynniki, jak ryzyko kursowe, trudności z kontrolą przedmiotu leasingu i sposobu korzystania z niego oraz ryzyko inflacyjne — wylicza Mieczysław Woźniak, prezes zarządu BPH Leasing.

Polski przedsiębiorca zainteresowany leasingiem za granicą będzie musiał rozważyć nie tylko sprawy cywilnoprawne związane z zawarciem umowy, ale również podatkowe. Zagraniczny leasingodawca jest związany wyłącznie własnymi przepisami podatkowymi i nie zawsze opłaca mu się dostosowywać treść umowy leasingu do wymogów polskiego prawa.

Dodatkowy problem to podatek VAT. W przypadku lea- singu środków transportu w krajach UE ewentualny zwrot VAT w innym kraju obarczony jest szeregiem wymogów formalnych, którym przedsiębiorca nie zawsze umie sprostać.

Jak sobie poradzić

Skoro leasing międzynarodowy nastręcza tylu trudności, co może zrobić szef firmy, który właśnie otworzył filię np. w Bukareszcie i potrzebuje do niej samochodów i maszyn?

— Są dwa podstawowe sposoby na przeprowadzenie takiej transakcji. Można po prostu wyleasingować przedmiot w swoim kraju. To popularne rozwiązanie, bo warunki umowy leasingu dopuszczają używanie przedmiotów za granicą, o ile tylko są odpowiednio ubezpieczone. Można też znaleźć firmę leasingową na lokalnym rynku — radzi Mieczysław Woźniak z BPH Leasing.

— Polski przedsiębiorca może wystąpić o limit leasingowy w Polsce i w porozumieniu ze swoim doradcą ustalić warunki leasingu dla wszystkich swoich oddziałów w Europie. Następnie zawiera umowy z lokalnymi spółkami leasingowymi, które działają w ramach jednej międzynarodowej grupy. To dużo prostsze niż leasing transgraniczny — dodaje Rafał Piskorski, prezes Fortis Lease.

Martyna Mroczek

m.mroczek@pb.pl % 022-333-99-35

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Martyna Mroczek

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Prawna wieża Babel utrudnia życie firmom