Prawo i Internet: Dystrybucja selektywna w sieci

(Paweł Kubisiak)
opublikowano: 24-10-2006, 19:54

Internet jest doskonałym narzędziem do zawierania transakcji w relacji przedsiębiorca – przedsiębiorca oraz konsument – konsument.

Internet stanowi obecnie bardzo istotną platformę wymiany handlowej pomiędzy konsumentami i przedsiębiorcami, przy czym jego znaczenie w tym zakresie wciąż wzrasta. Oczywiście, Internet jest również doskonałym narzędziem do zawierania transakcji w relacji przedsiębiorca – przedsiębiorca oraz konsument – konsument.

Ten ostatni rodzaj relacji nie wymaga zasadniczo szczególnych uwag - tu pełne zastosowanie znajdzie zasada swobody kształtowania stosunków umownych pomiędzy kontrahentami. W takim ujęciu, Internet jawi się jako kolejna, wygodna metoda porozumiewania się, obok od dawna znanych narzędzi komunikacji takich jak telefon czy faks.

Inaczej sytuacja przedstawia się w przypadku przedsiębiorca – przedsiębiorca, gdzie w związku z możliwością wykorzystania i naturą Internetu mogą się pojawiać pewne wątpliwości prawne. Celem niniejszego artykułu jest przedstawienie jednego z tematów z tego zakresu, a mianowicie opis prawnych możliwości wykorzystania Internetu w dystrybucji selektywnej.

Sprzedaż czynna i bierna

Przedsiębiorcy oferujący towary luksusowe często wykorzystują do ich rozpowszechniania system tzw. dystrybucji selektywnej. Celem tego systemu jest kontrolowanie jakości dystrybucji poprzez określenie zespołu kryteriów, którym muszą odpowiadać dystrybutorzy produktów.

Prawną definicję systemu dystrybucji selektywnej w Polsce dostarcza rozporządzenie Rady Ministrów z 13 sierpnia 2002 r. w sprawie wyłączenia określonych porozumień wertykalnych spod zakazu porozumień ograniczających konkurencję. Według tej definicji, dystrybucją selektywną jest system dystrybucji, w którym dostawca bezpośrednio lub pośrednio zobowiązuje się sprzedawać towary objęte porozumieniem jedynie dystrybutorom wybranym według określonych kryteriów jakościowych, którzy zobowiązują się nie sprzedawać tych towarów dystrybutorom nienależącym do tego systemu.

Należy zwrócić uwagę, iż przepisy regulujące system dystrybucji selektywnej dopuszczają narzucanie dystrybutorom ograniczeń w zakresie tzw. sprzedaży czynnej (rozumianej jako nawiązywanie kontaktów z konsumentami z inicjatywy przedsiębiorcy) poza terytorium umowne ich działania, podczas gdy bezwzględnie zakazują jakichkolwiek ograniczeń prowadzenia tzw. sprzedaży biernej (obejmującej nawiązywanie kontaktów z przedsiębiorcą przez konsumentów poszukujących najlepszej dla siebie oferty).

Sprzedaż w sieci

W świetle rozważań związanych z obrotem gospodarczym w Internecie, powstaje pytanie czy w systemie dystrybucji selektywnej dostawca może zakazać dystrybutorowi oferowania produktów w Internecie. Odpowiedź nie jest prosta.

Co do zasady, dystrybutor powinien mieć możliwość reklamy i sprzedaży produktów przez Internet, nawet jeżeli wiążą go reguły dystrybucji selektywnej. Oczywiście, możliwość taka istnieje, o ile zakaz reklamy i sprzedaży produktów w Internecie przez dystrybutora nie wynika bezpośrednio z umowy dystrybucyjnej. Taki zakaz jest dopuszczalny jedynie wyjątkowo, wówczas gdy dostawca potrafi wskazać obiektywne - ekonomicznie uzasadnione i sprawdzalne - przyczyny, dla których oferowanie określonych produktów w Internecie przez dystrybutora jest niepożądane.

Z takim przypadkiem możemy mieć do czynienia w sytuacji gdy charakter oferowanych dóbr uniemożliwia sprzedaż przez Internet bez szkody dla jakości produktu lub renomy marki (np. luksusowe czekoladki wymagające specjalnych warunków przechowywania). Niewątpliwie jednak dostawca nie może zastrzec sprzedaży i reklamy w Internecie jedynie dla siebie.

Granica nie zawsze jest czytelna

Zagadnienie dystrybucji selektywnej w Internecie zostało poruszone przez Komisję Europejską analizującą zasady oceny porozumień wertykalnych, w tym porozumień dystrybucji selektywnej.

W Wytycznych w sprawie ograniczeń wertykalnych (2000/C 291/01), Komisja stwierdziła, iż każdy dystrybutor, również w systemie dystrybucji selektywnej, powinien mieć swobodę wykorzystania Internetu do reklamy i sprzedaży produktów.

Komisja zauważyła też trafnie, iż co do zasady korzystanie z Internetu przez przedsiębiorcę nie jest uważane za formę sprzedaży czynnej, gdyż jest to w istocie sposób docierania do wszystkich klientów. W tym ujęciu, ogólna akcja reklamowa w Internecie, która przecież może dotrzeć do nieograniczonej liczby klientów, również stanowi element sprzedaży biernej (zgodnie z interpretacją Komisji, jeżeli klient spoza terytorium przypisanego dystrybutorowi dotrze na jego stronę internetową i zamówi dany produkt, wówczas należy taką sprzedaż traktować jako formę sprzedaży biernej).

Granica pomiędzy sprzedażą czynną i bierną w Internecie nie zawsze jednak jest czytelna, dlatego warto zachować dużą ostrożność i dokonać analizy projektowanych rozwiązań. Mogą się pojawić problemy, w przypadku gdy strona internetowa dystrybutora ukierunkowana jest wyłącznie lub przede wszystkim na klientów przypisanych na wyłączność innemu dystrybutorowi (np. strona dystrybutora polskiego, która posiada rozbudowaną wersję niemieckojęzyczną i w zasadzie oferuje towary wyłącznie klientom z Niemiec).

Wątpliwe będzie również rozsyłanie niezamówionych emaili do konsumentów lub też katalogów, które to działania powinny zostać zakwalifikowane jako sprzedaż czynna, i jako taka zazwyczaj niezgodna z regułami dystrybucji selektywnej.

Precyzyjne warunki

Również w swojej działalności w Internecie, dystrybutor powinien przestrzegać wszystkich kryteriów jakościowych określonych przez dostawcę oraz reguł dystrybucji selektywnej, a zwłaszcza powinien wystrzegać się prowadzenia sprzedaży czynnej poza terytorium umowne, jeżeli zakaz taki wynika z porozumienia wiążącego go z dostawcą.

W takim zakresie, swoista eksterytorialność Internetu (przekładająca się na teoretyczną możliwość dotarcia do wszystkich klientów na świecie) nie powinna zostać zakwalifikowana jako naruszająca terytorialne ograniczenia wynikające z umowy dystrybucyjnej. Z punktu widzenia dostawcy, należy pamiętać, aby w umowie dystrybucyjnej precyzyjnie określić warunki, jakim musi odpowiadać reklama i sprzedaż produktów przez dystrybutora w Internecie.

Jeżeli zaś dostawca nie chce, aby dystrybutor wykorzystywał Internet do reklamy i sprzedaży produktów, zakaz taki powinien wprost wynikać z zapisów umowy dystrybucyjnej. Należy przy tym pamiętać, iż tego typu zakaz - jako ograniczający dystrybutora i oddziałujący na warunki konkurencji na rynku - dopuszczalny jest jedynie w przypadku istnienia obiektywnego uzasadnienia. Co do zasady jednak system dystrybucji selektywnej nie wyklucza możliwości prowadzenia działalności gospodarczej przez dystrybutora w Internecie.

Czytaj też:Bezpieczeństwo w sieci

Mec. Piotr Łupiński, Szef Departamentu Ochrony Własności Intelektualnej,

Kancelaria Prawna GLN

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: (Paweł Kubisiak)

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu