Prawo i Sprawiedliwość. Oraz Gospodarka

Bartosz Krzyżaniak
28-04-2005, 00:00

Niższe podatki, ulgi dla nowych firm, klarowna prywatyzacja, likwidacja agencji i funduszy — oto wizja PiS.

Postrzegana dotąd jako prospołeczna partia braci Kaczyńskich ujawniła gospodarcze plany. Okazuje się, że — jeśli wierzyć zapowiedziom Kazimierza Marcinkiewicza z PiS — polityka, jaką prowadzić będzie prawdopodobny koalicjant w przyszłym rządzie, może się podobać także przedsiębiorcom.

Budżet i euro

Zdaniem Kazimierza Marcinkiewicza, współautora programu gospodarczego PiS, budżet tworzony będzie nie — jak dzieje się dziś — w Ministerstwie Finansów, lecz „u premiera”. Do ministerstwa należeć będzie jego realizacja.

— W pierwszym okresie chcemy utrzymać dochody i zmniejszyć wydatki, a tym samym deficyt — zapowiedział wczoraj Kazimierz Marcinkiewicz podczas spotkania z przedstawicielami Polsko-Szwajcarskiej Izby Przemysłu i Handlu i Polsko-Skandynawskiej Izby Przemysłu i Handlu.

Ma to ułatwić spełnienie kryteriów zapisanych w traktacie z Maastricht w cztery lata. Jednak nie oznacza to, że zaraz po ich osiągnięciu będziemy się ubiegać o członkostwo w strefie euro.

— Przejście na euro powinno nastąpić wtedy, gdy będzie się nam to opłacało — uważa poseł.

Modelowanie podatków

Oszczędności rzędu 6 mld zł ma przynieść program Tanie Państwo, zakładający likwidację większości agencji i funduszy pozabudżetowych oraz daleko idące zmiany w administracji publicznej. Poseł PiS przypomniał, że dziś w Polsce działają 23 inspekcje, z których każda może zawsze wkroczyć do firmy.

Interesujące są pomysły podatkowe partii. Ma zniknąć podatek giełdowy i od zysków z oszczędności. W podatkach dochodowych od osób fizycznych (PIT) będą dwie stawki: 18 i 28 proc., podatek od osób prawnych (CIT) pozostanie 19-proc., choć poseł PiS nie wyklucza, że spadnie do 18 proc. Zachowane będą dwie stawki VAT — 7 i 22 proc. Ta druga ma w cztery lata spaść do 18 proc.

Pomysł na prywatyzację

PiS ma także jasną wizję dotyczącą prywatyzacji — będą trzy poziomy zaangażowania państwa.

— W pierwszym, gdzie skarb państwa zachowa 100 proc. udziałów, znajdą się wszystkie firmy przesyłu energii, np. PGNiG Przesył i Bank Gospodarstwa Krajowego. Drugi poziom, w którym państwo zachowa 50 proc. udziałów plus jedną akcję, dotyczyć będzie spółek związanych m.in. z zachowaniem bezpieczeństwa energetycznego kraju — zapowiada poseł.

Do drugiej kategorii należą także PKO BP, KGHM, a także BOT.

Trzecim poziomem, określonym na 25 proc. plus jedna akcja, objęty zostałby np. PKN Orlen.

— W takich spółkach, do których zaliczam też GPW, państwo powinno zachować bierną kontrolę przez jakiś czas — twierdzi poseł.

PiS chce także wprowadzić zachęty dla inwestorów. Na przykład założenie firmy ma być możliwe w jednym miejscu i ma trwać maksymalnie trzy dni, a sądy gospodarcze będą miały narzucone ostateczne terminy załatwienia poszczególnych spraw.

Okiem konkurenta

W dobrą stronę

Po takich deklaracjach widzę większą szansę na to, że w przyszłej koalicji w sprawach gospodarczych będziemy mogli porozumieć się z kolegami z PiS. Dostrzegam zmianę stanowiska w wielu kwestiach, jak choćby prywatyzacji — pomysł częściowo zaczerpnięty od nas — konieczności porządkowania finansów publicznych czy strefy euro. Największe zastrzeżenia budzą postulaty zmian w systemie podatkowym proponowane przez PiS. Są za mało odważne.

Zbigniew Chlebowski Platforma Obywatelska

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bartosz Krzyżaniak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Prawo i Sprawiedliwość. Oraz Gospodarka