Prawo upadłościowe ma zwiększyć szanse wierzycieli na odzyskiwanie długów

Hanna Branecka, Jarosław Królak
opublikowano: 12-02-2002, 00:00

W Ministerstwie Sprawiedliwości powstał projekt nowego prawa upadłościowego. Proponowane przepisy znacznie ułatwią wierzycielom odzyskiwanie należności.

5 lat pozbawienia wolności oraz wydłużenie do 10 lat zakazu prowadzenia działalności gospodarczej dla nieuczciwych dłużników mają ograniczyć zjawisko wyprowadzania majątku na szkodę wierzycieli. Z drugiej strony, nowe przepisy stworzą uczciwym dłużnikom większe szanse na ratowanie przedsiębiorstw przed bankructwem.

Projekt Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Cywilnego (KKPC) przy Ministerstwie Sprawiedliwości wychodzi naprzeciw postulatom przedsiębiorców krytykujących obecne regulacje prawa upadłościowego i układowego. Panuje opinia, że aktualnie obowiązujące przepisy nie nadążają za zmianami w gospodarce oraz nie chronią należycie interesów wierzycieli. Archaiczność i niedoskonałość wielu regulacji pozwala nieuczciwym dłużnikom na unikanie spłacania zobowiązań i ukrywanie majątku. Szczególnie krytykowane są przepisy dotyczące układu. Sprytne wykorzystanie postępowania układowego pozwala na skuteczne uniknięcie upadłości i wyprowadzenie wierzycieli w pole. Nowe przepisy mają te zjawiska ograniczyć.

Obecnie wszczęcie postępowania układowego nie pozwala na ogłoszenie upadłości dłużnika. Ponadto wierzyciele nie mają żadnego wpływu na decyzję sądu o rozpoczęciu procedury układowej.

— Projekt przewiduje trzy sposoby zaspokajania wierzycieli. Po pierwsze będzie to postępowanie upadłościowe i likwidacja przedsiębiorstwa w drodze egzekucji uniwersalnej, drugim sposobem będzie układ, a trzecim przejęcie całości lub części przedsiębiorstwa dłużnika. O wyborze metody decydować będą teraz wierzyciele, aczkolwiek pod pewną kontrolą sądu — informuje sędzia Dariusz Czajka, sekretarz generalny Zrzeszenia Prawników Polskich, członek KKPC.

Twórcy ustawy chcą zdyscyplinować dłużników do składania we właściwym czasie wniosków o upadłość. Projekt utrzymuje odpowiedzialność cywilną dłużnika za wyrządzenie szkody wierzycielom z powodu niezłożenia w odpowiednim terminie wniosku o upadłość. Z 5 do 10 lat wydłuży się zakaz wykonywania działalności gospodarczej. Przestępstwem karnym, zagrożonym karą 5 lat więzienia będzie doprowadzanie do niewypłacalności z winy umyślnej lub z powodu rażącego niedbalstwa. Taka sama kara grozić bedzie za podawanie fałszywych danych o stanie majatku dłużnika, nie wydawanie ksiąg i nie udzielanie informacji.

— Chcemy wprowadzić sankcje karne za powodowanie bankructwa, ukrywanie majątku, utrudnianie postępowania upadłościowego, podawanie nieprawdziwych danych we wniosku o ogłoszenie upadłości, nieudzielanie lub podawanie nieprawdziwych informacji o stanie majątku dłużnika, niewydanie ksiąg i innych dokumentów syndykowi lub sędziemu komisarzowi — wylicza sędzia Dariusz Czajka.

Postępowanie upadłościowe składać się będzie z dwóch etapów. Pierwszy polegać będzie m.in. na zbadaniu przez biegłych kondycji finansowej firmy dłużnika oraz obowiązkowym zabezpieczeniu jego majątku przed ukryciem. Ten etap skończy się ogłoszeniem upadłości albo oddaleniem wniosku o upadłość. Po ogłoszeniu upadłości zacznie się drugi etap, który przybierze formę likwidacji przedsiębiorstwa lub układu.

— Postępowanie upadłościowe będzie przeprowadzane szybko i sprawnie. Sprzyjać temu będzie np. zakaz zawieszania tego postępowania oraz wnoszenia kasacji od decyzji sądu — mówi profesor Feliks Zedler, szef zespołu ekspertów KKPC. Nowe przepisy uproszczą zasady podziału masy upadłościowej. Będą cztery kategorie wierzycieli uprawnionych do udziału w podziale masy, w miejsce obecnych dziesięciu.

— Z urzędu spłacane będą wierzytelności zabezpieczone zastawem, hipoteką, wierzytelności pracownicze, z tytułu odszkodowań za wywołanie choroby, niezdolności do pracy, kalectwa lub śmierci — mówi prof. Feliks Zedler.

Istotną nowością jest wyeliminowanie egzekucji komorniczej. Likwidacje przeprowadzać będą tylko syndycy.

Projekt radykalnie zmieni regulacje dotyczące układu. O zawarciu układu i jego treści decydować będą wierzyciele przy udziale dłużnika.

— Poszerzony zostanie krąg wierzycieli objętych układem. Możliwe będzie szybsze zawarcie układu, bo już na wstępnym zebraniu wierzycieli. Zebranie wierzycieli sąd będzie mógł zwołać już po 3 tygodniach od wpłynięcia wniosku o upadłość. Obecnie może to nastąpić dopiero po 3 miesiącach. Głosowanie w sprawie układu odbywać się będzie w grupach. Będzie kilka grup skupiających wierzycieli o podobnym interesie. Jednak sąd uzyska prawo wszczęcia postępowania układowego mimo sprzeciwu jakiejś grupy wierzycieli — informuje sędzia Dariusz Czajka.

Układ obejmie wszystkie wierzytelności z wyjątkiem roszczeń pracowniczych, alimentów, rent. Układ ma znacznie rozszerzyć możliwości restrukturyzacji zadłużenia.

Możliwa będzie redukcja wierzytelności, rozłożenie na raty, sprzedaż przedsiębiorstwa i podział środków między wierzycieli, zamiana wierzytelności na udział.

Projektowane przepisy wezmą także w obronę dłużników.

— Oddłużenie będzie możliwe w przypadku nie zawinionej przez dłużnika upadłości.

Na takie traktowanie może liczyć dłużnik współpracujący z sądem i stosujący się do jego poleceń. Jeżeli wierzyciel złoży wniosek o upadłość w złej wierze w celu wyeliminowania z rynku niewygodnego konkurenta, to oprócz odpowiedzialności cywilnej poniesie też inne konsekwencje, np. opublikowanie w prasie stosownego sprostowania — mówi Feliks Zedler.

Ważną nowością jest instytucja uznania zagranicznego postępowania upadłościowego.

Obecnie skutki upadłości dotyczą tylko kraju, w którym ją ogłoszono.

Jeśli nowa ustawa wejdzie w życie, to zagraniczny syndyk będzie mógł dokonywać czynności na terenie Polski, ale pod kontrolą polskiego sądu. Jednak uznanie w Polsce zagranicznej upadłości nie wykluczy możliwości wszczęcia w naszym kraju postępowania dotyczącego znajdującego się tu majątku firmy, która zbankrutowała za granicą.

Wzorem prawa UE, projekt wprowadza tzw. wtórną procedurę upadłościową.

Prowadzona ona będzie wobec upadłej zagranicznej firmy i obejmować będzie jedynie majątek dłużnika znajdujący się w Polsce. Będzie to postępowanie typowo likwidacyjne.

Jeżeli po zaspokojeniu należności polskich wierzycieli pozostanie jeszcze jakaś nadwyżka, to dopiero z niej spłacani będą wierzyciele zagraniczni.

Projekt przewiduje wyłączną właściwość sądów polskich, gdy zasadnicza działalność dłużnika koncentruje się w naszym kraju.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Hanna Branecka, Jarosław Królak

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu