Precz z tą egzekucją!

Magdalena Matusik
26-07-2005, 00:00

We wrześniu przedsiębiorcy otrzymają kolejny, po wiążących interpretacjach, oręż do walki z fiskusem — wstrzymanie egzekucji.

Przypadki, w których decyzja organu skarbowego w sprawie zaległości podatkowych okazywała się błędna, można by długo wyliczać. Co z tego, że po latach fiskus przyznawał, że nie miał racji i wypłacał odszkodowanie, jeśli egzekucja już nastąpiła, a firmy traciły finansową płynność?

Przekonała się o tym m.in. właścicielka przedsiębiorstwa z Zielonej Góry, która od 10 lat walczyła z fiskusem, chodząc od jednego sądu do drugiego. W końcu niedawno wygrała i odszkodowanie otrzyma, ale co z tego, skoro już zbankrutowała.

Od 1 września taki scenariusz nie będzie już możliwy. Znowelizowana ordynacja znacznie poprawia pozycję procesową podatnika. Będzie teraz mógł zmusić organ podatkowy do wstrzymania się z przedwczesnym wszczynaniem postępowania egzekucyjnego.

— Właśnie dlatego że dochodziło do takich sytuacji, jak ta opisana w przykładzie pani z Zielonej Góry, wprowadzenie możliwości zabezpieczenia (w miejsce wyegzekwowania należności podatkowych) do czasu ostatecznego rozstrzygnięcia sprawy jest nadzwyczaj pozytywną, jeśli nie przełomową zmianą prawa — mówi Małgorzata Sobońska, adwokat współpracujący z MDDP.

Tak jest

Teoretycznie, zgodnie z przepisami ordynacji podatkowej (art. 124), organa podatkowe mają tak prowadzić swoje postępowanie, żeby skłaniać podatników, w miarę możliwości do dobrowolnego regulowania zobowiązań podatkowych.

— Do tej pory trudno było jednak mówić, że zasada ta realizowana jest w praktyce. Pochopne i bezwzględne wszczynanie postępowania egzekucyjnego w związku z wydaniem decyzji podatkowej bardzo często prowadziło do powstawania takich szkód u podatnika, których skutki były nieodwracalne — nawet wówczas, gdy w toku postępowania podatkowego sama decyzja była uchylana lub unieważniana — tłumaczy Małgorzata Sobońska.

Negatywne skutki takiego działania organów podatkowych uderzą również w skarb państwa (a więc w podatników), gdyż jeśli decyzja okazała się błędna, za pomyłkę trzeba będzie pokrzywdzonym podatnikom wypłacić odszkodowanie (zdecyduje sąd). 23 września 2003 r. Trybunał Konstytucyjny orzekł o pełnej odpowiedzialności odszkodowawczej budżetu za szkody związane ze stwierdzeniem nieważności decyzji podatkowej. Zdecydował o stosowaniu tej zasady wstecz, tj. od 17 października 1997 r. Wczoraj stosowną nowelizację art. 260 i 261 ordynacji podatkowej podpisał prezydent.

Do takich przypadków, jak wspomniany na wstępie, mogło dochodzić ze względu na zasadę, że wniesienie odwołania od decyzji nie wstrzymuje jej wykonania. Od tej reguły istniały dwa wyjątki, których wystąpienie mogło, ale nie musiało, doprowadzić do wstrzymania wykonania decyzji.

— Organ podatkowy mógł wstrzymać wykonanie decyzji tylko ze względu na ważny interes podatnika lub interes publiczny. Oba te pojęcia są jednak ogólne i nieostre, co stawiało podatnika w bardzo niekorzystnej sytuacji, zwłaszcza że rozstrzygnięcia organów podatkowych w tym zakresie miały charakter uznaniowy — dodaje Małgorzata Sobońska.

Tak będzie

Od 1 września, czyli po wejściu w życie przepisów znowelizowanej ordynacji podatkowej, organ podatkowy sam (z urzędu) lub na wniosek strony będzie musiał wstrzymać wykonanie zaskarżonej decyzji w całości lub w części do dnia wydania ostatecznej decyzji. Jeśli podatnik wniesie skargę do sądu administracyjnego, wstrzymanie wykonania decyzji potrwa do momentu uprawomocnienia się jego orzeczenia. Dodajmy jednak, że owa zwłoka możliwa jest w ściśle określonych sytuacjach, po spełnieniu przez podatnika pewnych warunków (w zależności od wybranego wariantu zabezpieczenia).

Warto też pamiętać, że wstrzymanie wykonania decyzji pozostaje bez wpływu na naliczanie odsetek za zwłokę. A więc należność wobec fiskusa z dnia na dzień rośnie i dopiero na samym końcu okaże się, czy trzeba ją płacić.

— Dlatego podatnik w każdej chwili będzie miał prawo zmienić zdanie i wykonać decyzję, nawet jeśli organ postanowi o wstrzymaniu jej wykonania — informuje Małgorzata Sobońska.

Dwa warianty

Artykuł 33d znowelizowanej ordynacji podatkowej wymieniakilka możliwości ustanowienia zabezpieczenia zaległości podatkowej. Najważniejsze to: poręczenie, ustanowienie hipoteki przymusowej lub zastawu skarbowego. Wybór należy do podatnika.

- Zabezpieczenie poprzez wskazanie gwaranta lub poręczyciela.

Podatnik może złożyć wniosek o wstrzymanie wykonania decyzji, występując jednocześnie do organu podatkowego o przyjęcie zabezpieczenia wykonania zobowiązania wraz z odsetkami za zwłokę. W takim przypadku wstrzymanie dotyczy kwoty ustalonej w zabezpieczeniu. Przykładowo: jeśli zaległość podatkowa wynosi 100 tys. zł, a przedsiębiorca ustalił kwotę zabezpieczenia na 80 tys. zł, to tylko ta kwota nie podlega egzekucji. Oznacza to, że podatnik musi w trybie pilnym odprowadzić 20 tys. zł zaległego podatku.

Instytucja zabezpieczenia należności skarbu państwa poprzez wskazanie gwaranta lub poręczyciela, który w razie potrzeby spłaci zobowiązania podatnika, znana jest od lat w prawie celnym.

— Określając obowiązki gwarantów i poręczycieli, jak również same przypadki dopuszczalnych form zabezpieczenia, ustawodawca wzorował się na art. 52 prawa celnego (poprzednio art. 201 kodeksu celnego) — wyjaśnia Małgorzata Sobońska.

Koszt ustanowienia takiego zabezpieczenia z pewnością będzie dla podatnika symboliczny — w porównaniu z dotychczasową koniecznością natychmiastowej wpłaty na rachunek urzędu skarbowego całej zaległości podatkowej wraz z odsetkami. Podatnik będzie zatem miał szansę normalnie działać do czasu ostatecznego rozstrzygnięcia sprawy.

n Zabezpieczenie poprzez ustanowienie hipoteki przymusowej lub zastawu skarbowego na majątku podatnika.

Możliwe na wniosek podatnika wstrzymanie wykonania decyzji następuje do wartości przedmiotu objętego hipoteką lub zastawem.

Warto pamiętać, że zarówno hipoteka przymusowa, jak i zastaw skarbowy korzystają z pierwszeństwa zaspokojenia przed innymi wierzytelnościami obciążającymi majątek podatnika.

Zażalenie

Jeśli podatnik nie zgadza się z treścią postanowienia organu podatkowego o wstrzymaniu wykonania decyzji, może złożyć zażalenie. Do tej pory kwestia ta uregulowana była tak ogólnie, że trudno było z niej wywnioskować, jaka jest pozycja procesowa podatnika.Przepis mówił bowiem, iż postanowienie w sprawie wstrzymania wykonania decyzji może być w każdym czasie uchylone lub zmienione.

— Wątpliwości budził tryb, w jakim miało się to odbywać. Ale wszelkie rozstrzygnięcia wydawane w tym zakresie w dalszym ciągu miały mieć charakter uznaniowy, co nie tworzyło żadnych konkretnych gwarancji procesowych dla podatnika — dodaje Małgorzata Sobońska.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Matusik

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Podatki / Precz z tą egzekucją!