Premier Belka zadowolony z wyników szczytu UE

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 23-03-2005, 15:02

Polskę satysfakcjonuje uzgodniony na zakończonym w środę szczycie UE w Brukseli kompromis w sprawieliberalizacji rynku usług i reformy zasad dyscyplinujących budżety państw unijnych - poinformował w środę premier Marek Belka na konferencji prasowej w Brukseli po zakończeniu obrad szczytu.

Polskę satysfakcjonuje uzgodniony na zakończonym w środę szczycie UE w Brukseli kompromis w sprawieliberalizacji rynku usług i reformy zasad dyscyplinujących budżety państw unijnych - poinformował w środę premier Marek Belka na konferencji prasowej w Brukseli po zakończeniu obrad szczytu.

     Jak podkreślił, dla Polski swoboda świadczenia usług to jeden z filarów wykorzystania członkostwa w UE dla pobudzenia rozwoju polskiej gospodarki.

    "Rozumiemy obawy wyrażone w innych krajach, ale będziemy robić wszystko, by nawet stopniowo, ale doszło do pełnej liberalizacji rynku usług" - zapewnił Belka.

     Premier powiedział, że nie mogliśmy abstrahować od reakcji społecznych na sprawę liberalizacji świadczenia usług w UE, np. we Francji. Powtórzył, że stawka była zbyt wysoka, bo nikt nie dopuszcza odrzucenia przez Francuzów konstytucji unijnej w referendum zaplanowanym za dwa miesiące. "Nie ma planu "B" - powiedział Belka, dodając, że nie wiadomo, jakie konsekwencje odrzucenie konstytucji miałoby dla Unii Europejskiej.

    Przywódcy UE zgodzili się w Brukseli, że obecny projekt dyrektywy usługowej nie odpowiada wszytkim wymaganiam (w domyśle socjalnym) i wymaga głębokiej modyfikacji. Dla Polski najważniejsze jest jednak, że projekt nie zostanie wycofany i bedzie "podstawą do dalszej pracy".

    Zgodnie z osiągniętym kompromisem, we wnioskach końcowych szczytu dotyczących Strategii Lizbońskiej, obok zapewnienia o konieczności stworzenia "w pełni funkcjonującego wewnętrznego rynku usług", który "wzmocni konkurencyjność i wytworzy wzrost gospodarczy i miejsca pracy", znalazło się zdanie o konieczności "zachowania europejskiego modelu socjalnego".

    Belka powiedział, że na szczycie nie było porozumienia co do rezygnacji z budzącej najwięcej kontrowersji zasady kraju pochodzenia, czego domagają się niektóre środowiska lewicowe we Francji czy Belgii. Zgodnie z tą zasadą usługodawca z jednego kraju UE mógłby dostarczać usług w drugim zgodnie z prawem kraju, z którego pochodzi. Zdaniem Belki rezygnacja z tej zasady "byłaby w istocie zaprzeczeniem tej dyrektywy i na to nie było zgody".

    Szczyt unijny zdecydował również, że kraje rozwinięte, a więc członkowie UE, będą dążyć do redukcji emisji gazów cieplarnianych od 15 do 30 proc. do 2020 roku, w stosunku do poziomu emisji z końca lat 90., kiedy zawierano porozumienie z Kioto zakładające redukcje.

    Premier Belka pytany, czy dla Polski oznacza to konieczność wprowadzenia energii jądrowej powiedział, że trwają w tej sprawie dyskusje. "Takie decyzje nie są podejmowane z dnia na dzień. Myśmy już tę dyskusję rozpoczęli" - powiedział Belka.

    Komentując decyzje szczytu w sprawie złagodzenia zasad dyscyplinującego budżety państw unijnych Paktu Stabilności i Wzrostu, Belka skomentował, że ustalenia te są "o tyle korzystne, że nie powinny opóźnić momentu, w którym Polska będzie się kwalifikować do członkostwa w unii monetarnej".

    Jean-Claude Juncker, premier kierującego w tym półroczu pracami UE Luksemburga zapewnił, że kraje, których deficyt budżetowy nieznacznie przekroczy 3 proc. PKB, będą miały szanse ubiegać się o przyjęcie do unii monetarnej, czyli strefy euro.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane