Premier ma problem z drogą

Katarzyna Jaźwińska
opublikowano: 23-06-2006, 00:00

Kolejna firma budująca A2 wchodzi w spór z drogową dyrekcją. A premier Marcinkiewicz? Jest mocno poirytowany tą sytuacją.

Konsorcja: Budimex z Ferrovialem i Strabag z Hermanem Kirchnerem, Motą Engil i spółką Mosty Łódź, budujące autostradę A2 Konin — Emilia przedstawiły listę roszczeń i aneksów. Domagają się dodatkowych wypłat za realizację kontraktu. Kilka dni temu pisał o tym „PB”.

Akcja — reakcja

Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że sprawą zainteresował się premier Kazimierz Marcinkiewicz.

— Może nie przyjechać na otwarcie trasy — mówi przedstawiciel jednej z instytucji zaangażowanych w projekt.

Impreza z wielką pompą ma się odbyć za miesiąc. Współpracownicy premiera poinformowali „PB”, że ostateczna decyzja dotycząca udziału premiera w otwarciu jeszcze nie zapadła, bo przez miesiąc może się wiele wydarzyć.

Na razie jednak nie zanosi się na złagodzenie konfliktu. Wykonawcy i drogowa administracja twardo obstają przy swoich racjach.

„PB” informował, że Budimex rozpoczął postępowanie arbitrażowe z Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA). Teraz wiadomo już, że jego śladem pójdzie Strabag.

— Czekamy na informację o wartości aneksów, które zaakceptuje dyrekcja. Później planujemy wejść w postępowanie arbitrażowe, przynajmniej w kwestii dotyczącej indeksacji cen za okres wydłużenia realizacji kontraktów. Dyrekcja odrzuciła nasze roszczenia z tym związane — uważa Dariusz Słotwiński, prezes Strabag Polska.

GDDKiA odrzuca roszczenia wykonawców, argumentując, że przecież znali warunki rynkowe i sami określili wartość ofert.

Ocenia też, że roszczenia wykonawców sięgają 56 mln EUR netto. Do tego trzeba doliczyć aneksy warte 16,6 mln EUR. Według wyliczeń dyrekcji kontrakt, wraz z roszczeniami, może być wart 392,21 mln EUR netto, czyli 3,77 mln EUR/km. Pierwotnie miało być 3,2 mln EUR/km. Nawet z roszczeniami cena kilometra będzie o 1 mln EUR niższa niż na sąsiednim koncesyjnym odcinku z Konina do Nowego Tomyśla

Tymczasem koncesjonariusze odbijają piłeczkę, twierdząc, że dyrekcja zapomniała o uwzględnieniu cen przystosowania do eksploatacji i przygotowania projektu.

— Nawet po ich doliczeniu kontrakt będzie tańszy — twierdzi Andrzej Maciejewski, rzecznik GDDKiA.

Programy i fachowcy

W Polsce od lat trwa spór, kto ma budować drogi. Efekty? Mija 70 lat od czasu opracowania pierwszego programu autostradowego.

— Przewidziano w nim budowę trasy Via Baltica, autostrady z Gdańska na południe Polski i wschód — zachód. Wówczas jednak profesor Nestorowicz (Melchior Nestorowicz w 1938 r. przedstawił program sugerujący budowę 4,7 tys. km autostrad — przyp. red.) powiedział, że autostrady mogą być zbudowane tylko wówczas, jeśli zajmą się tym fachowcy — dodaje Dariusz Słotwiński.

Podkreśla, że odchodzenie od systemu budowy autostrad w systemie publiczno-prywatnego partnerstwa jest błędem.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Jaźwińska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu