Premier: nie sądzę, aby koalicję dotknął jakikolwiek poważny kryzys

PAP
15-09-2008, 21:55

Premier Donald Tusk powiedział w  poniedziałek w TVN24, że nie sądzi, aby koalicję PO-PSL, "mimo wszelkich różnic", miał dotknąć "jakikolwiek poważny kryzys polityczny". Premier zapewnił, że nie dąży do przyspieszonych wyborów parlamentarnych.

Tusk w programie "Kropka nad i" był pytany o konflikt między minister ds. walki z korupcją Julią Piterą (PO) a Eugeniuszem Kłopotkiem (PSL). Szef rządu zaznaczył, że Pitera ma trudne zadanie "wobec polityków PSL i jeszcze bardziej wobec polityków PO", a tym zadaniem jest "podnosić głos, kiedy uzna, że coś zagraża etycznemu poziomowi sprawowania władzy".

Kłopotek oczekuje od Pitery przeprosin za pomówienie. To pokłosie jej piątkowej wypowiedzi dotyczącej interwencji posła PSL w sprawie biznesmena. "Mówiono mi, że poseł Kłopotek występował ostatnio w jednostkowym interesie pewnego biznesmena. To może implikować kłopoty prawne" - mówiła w piątek Pitera w TVN24.

"Julia Pitera ma pewien margines na to, żeby..." - zaczął Tusk. "Przesadzać?" - dokończyła za niego prowadząca "Kropkę nad i". "Nawet kiedy przesadza, to wolę, żeby przesadzała w tej sprawie, jaką się zajmuje (walką z korupcją - PAP)" - odparł Tusk. "Wolę mieć w swoim rządzie polityka, który jest w jakimś sensie batem na każdego z nas, nawet kiedy bywa nadwrażliwy" - dodał.

Tusk był pytany też, dlaczego Pitera nie "podnosi głosu" w sprawie ostatnich informacji prasowych, że dyrektorem budowanego w Gdańsku Muzeum Westerplatte ma zostać 29-letni radny z Gdańska Maciej Krupa, były szef biura poselskiego Sławomira Nowaka (Nowak jest obecnie szefem gabinetu politycznego premiera).

Szef rządu zapewnił, że "sprawa Westerplatte znajdzie swój dobry finał, na pewno merytoryczny".

Tusk pytany, czy dąży do wcześniejszych wyborów parlamentarnych powiedział, że to opozycja zgodnie ze swoim interesem politycznym chce "przekonać wszystkich wokoło, że koalicja PO-PSL nie wytrzyma do końca kadencji".

"Nie sądzę, aby jakikolwiek poważny kryzys polityczny miał dotknąć tę koalicję PO-PSL, mimo wszystkich różnic, także jeżeli chodzi o pewien typ wrażliwości (...) dotyczący kwestii jaka różni dzisiaj panią Piterę i pana Kłopotka. Bo rzeczywiście PO i PSL tutaj także miewają różne opinie. To nie jest tak, że każda koalicja w Polsce musi ulegać autodestrukcji, nawet jeśli trzymają za to kciuki oponenci" - powiedział szef rządu.

"Wydaje mi się, że relacje i osobiste między premierem Pawlakiem a mną (...), jak i obiektywny interes publiczny i obu partii to są wystarczające przesłanki, aby spokojnie myśleć o trwałości tej koalicji" - dodał.

"I nie o wcześniejszych wyborach?" - dopytywała prowadząca. "Nie planuję niczego takiego" - odparł szef rządu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Premier: nie sądzę, aby koalicję dotknął jakikolwiek poważny kryzys