Premier: Palikot nie finansował mojej kampanii

PAP
30-05-2009, 16:10

Premier Donald Tusk zapewnił, w sobotę, że poseł Janusz Palikot (PO) nie finansował jego kampanii wyborczej.

Szef rządu odniósł się w ten sposób do pytania posła PiS Tomasza Dudzińskiego, który pytał w piątek, dlaczego premier toleruje w swoim otoczeniu człowieka, co do którego finansów są niejasności. "Czy to wynika z tego, że pan poseł Janusz Palikot kiedyś finansował kampanię Donalda Tuska i w związku z tym pan Donald Tusk ma zobowiązania wobec Palikota?" - pytał Dudziński.

"Janusz Palikot nie finansował mojej kampanii. Wszystkie kapanie są finansowane w sposób przejrzysty i kontrolowane przez Państwową Komisję Wyborczą" - powiedział Tusk dziennikarzom po konwencji mazowieckiej Platformy Obywatelskiej.

"Domyślam się, że Palikot zalazł za skórę liderom PiS i budzi w nich skrajne emocje i w związku z tym włożyli bardzo dużo wysiłku w to, żeby Palikota dopaść. Ale Palikot musi być świadomy, że jeśli się gra ostro, to można też ostro oberwać" - zaznaczył szef rządu.

Tusk podkreślił, że oczekuje od Palikota wyjaśnienia, czy zarzuty wobec niego są prawdziwe. "Otrzymałem od posła Palikota pierwszą informację na piśmie, gdzie twierdzi, że te zarzuty, które się pojawiają zostały już rozstrzygnięte w większości przypadku przez sąd. Są to zarzuty wynikające z jego konfliktu małżeńskiego z pierwszego małżeństwa" - powiedział premier.

Według Tuska, wyjaśnienia Palikota wyglądają "dość wiarygodnie".

Premier podkreślił też, że zarzuty polityków PiS, jakoby jego rząd wpływał na działalność prokuratury w sprawie Palikota, są "nieprzyzwoite i oburzające". "Mój rząd daje absolutnie wolną rękę prokuratorom także wtedy, kiedy zajmują się sprawami dotyczącymi naszych ludzi" - zapewnił Tusk.

"Jest rzeczą niedopuszczalną, że ci którzy parę lat temu - mówię konkretnie o PiS - z prokuratury uczynili narzędzie polityczne, bezpośrednio angażowali się w prace prokuratury, dzisiaj formułują tego typu opinie. To są ostatni ludzie w Polsce, którzy mają prawo w ten sposób oceniać konkurentów" - powiedział Tusk.

"Dziennik" napisał w piątek, że Palikot otrzymuje z anonimowych spółek w rajach podatkowych milionowe pożyczki z niewiadomych źródeł. Wg gazeta Palikot założył w 2007 r. w Luksemburgu spółkę, a ta zaraz zaczęła pożyczać mu pieniądze. Miała je od małej spółki, której adresem jest skrzynka pocztowa na Cyprze. Jej udziałowcy rezydują na Karaibach - a według byłej żony Palikota właśnie tam poseł ukrył część majątku. Karaibski ślad sprawdza właśnie prokuratura - twierdzi "Dziennik".

Według Palikota doniesienia gazety są "nieprawdziwe". Zapowiedział, że skieruje do prokuratury sprawę przeciw autorom artykułu. (PAP)

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Premier: Palikot nie finansował mojej kampanii