Premier: Po roku w UE ocena polskiej administracji i firm na razie wysoka

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 27-04-2005, 12:38

Ocena dla polskiej administracji, samorządów i przedsiębiorców po roku członkostwa Polski w UE jest na razie bardzo wysoka, ale kolejny rok będzie trudniejszy- powiedział premier Marek Belka na środowej konferencji prasowej na temat pierwszego roku polskiej obecności w Unii.

Ocena dla polskiej administracji, samorządów i przedsiębiorców po roku członkostwa Polski w UE jest na razie bardzo wysoka, ale kolejny rok będzie trudniejszy- powiedział premier Marek Belka na środowej konferencji prasowej na temat pierwszego roku polskiej obecności w Unii.

    W 2006 roku do Polski napłynie więcej pieniędzy z UE i - jak powiedział premier - "trzeba będzie się sprężyć". "Chciałbym za rok wystawić polskiej administracji taką samą ocenę" - dodał.

    Zdaniem Belki, w nadchodzącym czasie Polska powinna walczyć z pewnymi mitami na Zachodzie dotyczącymi zagrożeń ze strony nowych członków dla unijnego rynku pracy. Jego zdaniem, m.in. takie mity jak widmo "polskiego hydraulika łatającego rury we Francji" blokują korzystną dyrektywę o liberalizacji świadczenia usług w UE. O dyrektywie premier rozmawiał we wtorek wieczorem w Warszawie z kanclerzem Niemiec Gerhardem Schroederem.

    "Dla Francuzów i Niemców dyrektywa w obecnym kształcie jest  nie do zaakceptowania, ale to nie znaczy, że UE nie popiera koncepcji liberalizacji rynku usług. Myślę, że jak minie gorączka referendalna, jak w sposób rzeczowy się usiądzie nad analizą rzeczywistych sytuacji i zagrożeń, które tu i ówdzie mogą występować na rynku usług, to będziemy w stanie - i zgodziliśmy się w tej sprawie z kanclerzem Gerhardem Schroederem - wypracować rozwiązanie akceptowalne. Być może będziemy musieli zaakceptować pewne stopniowe rozwiązanie - oświadczył.

    "Lepiej iść krok po kroku niż w ogóle" - dodał.

    Premier podkreślił, że bilans pierwszego roku w UE jest dla nas korzystny. "Właściwie nie mamy o czym mówić, jeżeli chcemy analizować jakieś niespodziewane negatywne konsekwencje tego członkostwa. Tak się bowiem zdarzyło - na szczęście - że ten pierwszy rok zamyka się bilansem zdecydowanie pozytywnym -powiedział Belka.

    "Wygraliśmy pozycję międzynarodową zarówno w polityce jak i gospodarce, zyskaliśmy nowe impulsy rozwojowe. Nie przychodzi mi na myśl żadna dziedzina gospodarki, która na wejściu do UE straciła" - ocenił premier. Jego zdaniem, obywatele zyskali "możliwość wyboru", m.in.  jeżeli chodzi o podróżowanie, podejmowanie pracy i kształcenie się za granicą.

    Zaznaczył, że nie można zapominać o wyzwaniach związanych z UE - wykorzystaniu unijnych środków, obronie i dostrzeganiu swoich interesów i rozwoju UE, by stała się znaczącym podmiotem polityki międzynarodowej.

    Minister ds. europejskich Jarosław Pietras podkreślił, że wejście Polski do UE było niezwykłym przedsięwzięciem logistycznym, które się powiodło. Także w tych obszarach, gdzie obawiano się problemów, np. przygotowania do wypłaty dopłat bezpośrednich dla rolników. Pietras zaprezentował w środę raport przygotowany na zlecenie Urzędu Komitetu Integracji Europejskiej o doświadczeniach pierwszego roku członkostwa w UE.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane