Premier: Polska zawetuje propozycję budżetową w obecnym kształcie

Polska Agencja Prasowa SA
14-12-2005, 18:15

Brytyjska propozycja budżetu, jeśli pozostanie taka, jak obecnie, zostanie przez Polskę zawetowana - oświadczył w środę premier Kazimierz Marcinkiewicz. Minister ds. europejskich Jarosław Pietras powiedział, że dla Polski punktem odniesienia jest wciąż luksemburska propozycja budżetu UE na lata 2007-13.

Brytyjska propozycja budżetu, jeśli pozostanie taka, jak obecnie, zostanie przez Polskę zawetowana - oświadczył w środę premier Kazimierz Marcinkiewicz. Minister ds. europejskich Jarosław Pietras powiedział, że dla Polski punktem odniesienia jest wciąż luksemburska propozycja budżetu UE na lata 2007-13.

    Premier ocenił podczas środowej konferencji prasowej, że Wielka Brytania w nowej, ogłoszonej w środę, propozycji budżetowej, "dodała łyżeczkę solidarności, która niestety nie zmieni kształtu beczki narodowych egoizmów".

    Premier dodał, że gdyby teraz rozmawiał z premierem Wielkiej Brytanii Tonym Blairem powiedziałby mu: "Tony, radzę i proszę, proszę i radzę, nie markuj kroku, tylko zrób, i to nawet nie jeden, tylko dwa albo trzy".

    W nowej wersji propozycji budżetu UE Wielka Brytania zaproponowała w środę, by wydatki na lata 2007-13 wyniosły 849,3 mld euro. Dla Polski - według źródeł w Komisji Europejskiej - nowa propozycja jest wyższa w stosunku do poprzedniej, przedstawionej w zeszłym tygodniu o ok. 1,2 mld euro. Obecnie byłaby to kwota 57,3 mld euro.

    Oznacza to, że teraz w stosunku do propozycji ze szczytu w czerwcu br. Polsce "brakuje" wciąż około 4,3 mld euro w ramach funduszy strukturalnych i spójności, przeznaczonych na budowę infrastruktury, walkę z bezrobociem czy na rozwój najbiedniejszych regionów.

    Marcinkiewicz przyznał, że nowa brytyjska propozycja "podejmuje wszystkie tematy, o których wspominaliśmy - zarówno pięć naszych najbiedniejszych regionów, jak i kwestie poziomu transferów, nawet VAT, ale niestety wszystko na poziomie bardzo minimalistycznym - w żadnym wymiarze nas nie satysfakcjonującym". "Szkoda" -podsumował. 

    Pietras, biorący udział w środowej konferencji premiera, powiedział, że dla Polski punktem odniesienia jest luksemburska propozycja budżetu UE. Dodał jednak, że "jest pole manewru jeśli chodzi o wielkość i strukturę całego budżetu". Propozycja luksemburska z czerwca tego roku oznaczała dla Polski ok. 61,6 mld euro w ciągu siedmiu lat.

    "Ważne jest to, aby strumień środków dla Polski i krajów naszego regionu systemowo wspierał spójność regionu z resztą UE" - tłumaczył. Jak powiedział, "chodzi o to, aby sprostać najważniejszemu wyzwaniu - zmniejszeniu dysproporcji w poziomie rozwoju" krajów Unii.

    "Maleńki kroczek, ale nie zmiana zasady" - tak określił nową brytyjską propozycję Pietras. Ocenił, że wciąż jest szansa na zawarcie kompromisu ws. budżetu, jeszcze na rozpoczynającym się w czwartek w Brukseli szczycie Rady Europejskiej.

    Podkreślił jednak, że jeśli zbliżający się szczyt UE "nie uczyni postępu" w sprawie budżetu Unii, stanie się "to z powodu tzw. rabatu brytyjskiego". Pietras ocenił, że w kwestii rabatu w nowej propozycji nic się nie zmieniło.

    "Jeśli szczyt się zawali, to stanie się to przez rabat brytyjski, nie przez nasze weto" - powiedział Pietras. Zastrzegł, że Polska nie może się zdecydować na "zły budżet", tylko z powodu presji czasu.

    W ocenie ministra, spór o budżet jest sporem o model Unii, dlatego "należy walczyć do samego końca". Jak dodał, jest to walka nie tylko o pieniądze, ale również o zasady kierujące Unią.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Premier: Polska zawetuje propozycję budżetową w obecnym kształcie