Premier: zwolennicy koalicji PO-PiS powinni głosować na PiS

PAP
29-09-2007, 17:25

Lider Prawa i Sprawiedlwości, premier Jarosław Kaczyński zaapelował w sobotę do wszystkich, którzy po wyborach w 2005 roku liczyli na koalicję jego partii z Platformą Obywatelską, by teraz zagłosowali na PiS.

Podczas swego wystąpienia na konwencji PiS w Szczecinie Jarosław Kaczyński przypomniał, że dwa lata temu miliony Polaków uwierzyły w koalicję PO-PiS i w to, że partie te stworzą wielką koalicję, która całkowicie przebuduje Polskę. Jego zdaniem, nadzieja na tę koalicję jeszcze trwa. "Pamiętajcie, jeśli chcecie, by ta nadzieja wróciła i stała się znów szansą dla Polski, głosujcie na Prawo i Sprawiedliwość - apelował premier.

W wystąpieniu J.Kaczyński odniósł się do działań politycznych oponentów z PO i LiD. Kaczyński uważa, że "furiacki atak PO na PiS" zaczął się wtedy, gdy PiS doszło do władzy i zaczęła się "walka o zniesienie systemu" i walka o polski interes narodowy.

Kaczyński podkreślił, że choć politycy PO i LiD wypierają się wspólnej koalicji, to - fakty temu przeczą. Premier wymieniał w tym kontekście koalicje samorządowe PO-LiD oraz walkę z PiS w Sejmie. Jego zdaniem, początki współpracy PO-LiD sięgają czasu obalenia rządu Jana Olszewskiego, 4 czerwca 1992 roku oraz uchwalenia ustawy o Narodowych Funduszach Inwestycyjnych.

"500 przedsiębiorstw, których los okazał się marny. Wielkie, zawiedzione nadzieje milionów Polaków. Można powiedzieć +numer 18- lecia+" - ocenił.

J. Kaczyński podkreślił, że Donald Tusk nie był też bardzo krytyczny wobec rządów SLD - Leszka Millera i Marka Belki. "Z marszałkiem Borowskim był Tusk) w znakomitych stosunkach. Można powiedzieć: swój do swego" - powiedział.

Premier uważa, że stanowisko SLD czy LiD, to "wszystko jedno". "Jak ich zwał, tak ich zwał. My ich wszystkich znamy. Oni się ciągle inaczej nazywają, już trzecią nazwę mają, ale tak naprawdę to jest wciąż ta jedna - PZPR" - stwierdził J. Kaczyński.

Premier podkreślił, że znane są także poglądy Aleksandra Kwaśniewskiego. "Znamy jego dorobek także z ostatnich tygodni" - mówił premier, zaznaczając, że nawiązuje do wywiadu b. prezydenta dla niemieckiej prasy (w wywiadzie dla Vanity Fair Kwaśniewski mówił, że Niemcy, w przypadku ponownego zwycięstwa PiS powinny przemyśleć swą powściągliwość wobec Polski - PAP). "To hańba" - ocenił premier.

Skrytykował Donalda Tuska za brak protestu na wypowiedź przewodniczącego Parlamentu Europejskiego Hansa Poeterringa podczas zjazdu ziomkostw niemieckich. "(Poeterring) był łaskaw tam uznać, że prawo do ojczyzn, to prawo człowieka, czyli wpisać to stare roszczenie ziomkostw do porządku polityczno-moralnego UE" - mówił J. Kaczyński.

Przypomniał, że zarówno Poetering, jak i politycy PO należą do Europejskiej Partii Ludowej. "To się dzieje w jednej europejskiej organizacji. Czy partia Donalda Tuska protestowała? Nic o tym nie wiem" - powiedział premier.

Za wielki narodowy problem premier Kaczyński uznał emigrację. W tym kontekście odniósł się do wypowiedzi lidera PO, który stwierdził, że fala emigracji, to wina rządu. "Że to wina rządu, za którego czasu przybyło 1 mln 250 tys. miejsc pracy, że to wina rządu, za którego kadencji zdecydowanie spadło bezrobocie, że to wina rządu, za którego kadencji o 15 proc,. realnie wzrosły płace i obniżono obciążenie pracy" - mówił.

Zdaniem premiera, nadchodzące, przyspieszone wybory parlamentarne są szansą na skończenie w Polsce z systemem korporacji i korupcji.

"Dla nas te wybory są szansą. Są szansą na to, by raz na zawsze, ostatecznie, skończył się w Polsce system korporacji, korupcji, przywilejów, skończył się system zgoła kast, salonów, towarzystwa" - powiedział J. Kaczyński.(PAP)

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Premier: zwolennicy koalicji PO-PiS powinni głosować na PiS