Premier: zwycięstwo smakuje jak francuski szampan

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 17-12-2005, 10:07

Zwycięstwo smakuje jak francuski szampan - tak premier Kazimierz Marcinkiewicz podsumował to, co Polska uzyskała na zakończonym w sobotę nad ranem szczycie Unii Europejskiej w Brukseli. W latach 2007-13 Polska dostanie z unijnego budżetu 59,65 mld euro na rozwój najbiedniejszych regionów, walkę z bezrobociem i budowę infrastruktury.

Zwycięstwo smakuje jak francuski szampan - tak premier Kazimierz Marcinkiewicz podsumował to, co Polska uzyskała na zakończonym w sobotę nad ranem szczycie Unii Europejskiej w Brukseli. W latach 2007-13 Polska dostanie z unijnego budżetu 59,65 mld euro na rozwój najbiedniejszych regionów, walkę z bezrobociem i budowę infrastruktury.

    "Jestem młodym człowiekiem, przynajmniej za takiego się uważam, a młodzi ludzie jak coś wygrają, robią coś takiego: yes, yes, yes!" - powiedział premier, wznosząc do góry ręce na początku konferencji prasowej tuż po negocjacjach.

     "Będziemy największym beneficjentem polityki spójności. Co piąte euro z budżetu UE będzie wydawane na Polskę - dodał z zadowoleniem. - To dobry budżet. Wykorzystamy go po to, by gonić najbogatsze kraje UE".

    Podkreślił, że walcząc o fundusze, Polska kierowała się poczuciem wspólnoty z resztą nowych krajów członkowskich i zasadą solidarności wewnątrz Unii Europejskiej. "Bo ważna jest zasada solidarności. Przypominaliśmy ją tym bardziej, że to właśnie 25 lat temu ruch Solidarności powstał w Polsce i zmienił Europę" - powiedział.

    Gdy mówił o ideach, jakie przyświecały Polsce w budżetowych negocjacjach, powiedział: "budżet to instrument do osiągania celu, a celem jest rozwój UE".

      Słowa wdzięczności skierował do premiera przewodniczącej w tym półroczu UE Wielkiej Brytanii, Tony'ego Blaira, premiera Luksemburga Jean-Claude'a Junckera (za mediacje), a także prezydenta Francji Jacquesa Chiraca za wsparcie, jakiego udzielili Polsce w negocjacjach.

    Szczególnie ciepło podziękował kanclerz Niemiec Angeli Merkel, która na sam koniec szczytu zrezygnowała ze 100 mln euro przewidzianych dla niemieckich landów i przekazała je dla pięciu najuboższych polskich województw ściany wschodniej. "To najpiękniejszy i najcudowniejszy gest solidarności" - powiedział Marcinkiewicz.

     Nawiązał też do wspólnego listu szefów dyplomacji Polski i Francji wystosowanego tuż przed szczytem, w którym kraje te zaapelowały o reformę spornego rabatu brytyjskiego i wyższego środki dla nowych krajów członkowskich.

     "To był ruch, który absolutnie ustawił te negocjacje, który doprowadził do takiego a nie innego miejsca Polski w negocjacjach. W ten sposób Francja odegrała bardzo istotną role w osiągnięciu ostatecznego porozumienia" - powiedział.

      Marcinkiewicz przyznał, że podczas szczytu chwilami myślał o postawieniu weta. "Były pewnie takie dwa momenty, kiedy nie tylko mówiłem, ale na pewno wiedziałem, że to zrobię - powiedział. - Tylko wtedy, gdy przyjeżdża się by nie tylko blefować, ale twardo negocjować, można osiągnąć sukces".

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane