Premiera venocara bez pomruku silnika

ŁO
opublikowano: 10-06-2011, 00:00

Arrinera Automotive pokazała długo oczekiwany przez inwestorów prototyp auta.

Arrinera Automotive pokazała długo oczekiwany przez inwestorów prototyp auta.

Inwestorzy Veno, firmy z rynku NewConnect, której spółka Arrinera Automotive (d. Veno Automotive) od lat przygotowuje pierwsze polskie superauto, wreszcie zobaczyli prototyp.

— To pierwsza wersja samochodu, który już jeździ — przekonuje Arkadiusz Kuich, prezes, większościowego właściciela Arrinera Automotive.

Prezentacja w siedzibie Klubu Polskiej Rady Biznesu w Warszawie rozpoczęła się z półtoragodzinnym opóźnieniem, bo jak tłumaczyli przedstawiciele spółki... spóźniła się laweta, która przywiozła maszynę na prezentację.

— Oczywiście jeździłem Arrinerą, perfekcyjnie się prowadzi, zachowuje się idealnie i jestem zachwycony — zapewniał Łukasz Tomkiewicz, prezes Arrinera Automotive.

Silnika podczas prezentacji nie chciał jednak uruchomić ani nawet pokazać.

Firma, ponaglana przez zniecierpliwionych inwestorów, ściągnęła do pomocy brytyjskiego konstruktora Lee Noble’a, który buduje limitowane edycje sportowych samochodów, ostatnio pod marką Fenix. Brytyjczyk kupił też 1,16 mln walorów Arrinery (5 proc. — formalnie ich właścicielem jest spółka Lee Noble Designs).

— Samochód nie został opracowany pod względem technologicznym z Lee Noble. Do tego została wykorzystana kadra inżynierska naszej firmy, ale Lee pojawił się u nas w listopadzie i wtedy skonsultowaliśmy pierwsze rozwiązania i założenia do tego, co ma być oferowane klientom — mówi Łukasz Tomkiewicz.

— Prowadzę obecnie kilka projektów, ale Arrinera jest dużą częścią mojej strategii — zapewnia Lee Noble.

Konstruktor wprowadził już poprawki, głównie dotyczące ergonomii wnętrza, mechanizmu otwierania drzwi i bezpieczeństwa. Doradził, by produkować tylko wersję z zamkniętym dachem. Auto ma trafić do klientów na początku 2013 r., a jeśli się uda, to może nawet pod koniec 2012 r. Prezes twierdzi, że rozglądał się po fabrykach na całym świecie, ale za radą Noble’a postawi na Polskę. Arrinera prowadzi rozmowy z podwykonawcami.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: ŁO

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy