Prezes Belka zapowiada podwyżki, a minister Rostowski - podatek bankowy

RBP
opublikowano: 05-01-2011, 09:32

Prezes NBP Marek Belka powiedział wczoraj, że nadchodzi czas na pierwsze podwyżki stóp procentowych w Polsce. Według szefa banku centralnego, taki ruch umocniłby złotego oraz ograniczył oczekiwania inflacyjne.

Szef NBP podkreślił jednak, że podwyżek należy dokonywać przy stabilnej sytuacji na rynkach finansowych. Zdaniem Belki, podwyżki powinny być stopniowe, co nie oznacza jednorazowego ruchu, lecz rozpoczęcie cyklu zacieśniania polityki pieniężnej w Polsce. Przypominamy - pierwszej podwyżki stóp spodziewamy się na posiedzeniu na początku marca, a do końca roku główna stopa wzrośnie według naszych prognoz z 3,5 proc. obecnie do 4,5 proc.

Według porannej wypowiedzi ministra finansów Jacka Rostowskiego, jeszcze w tym roku może zostać wprowadzony podatek bankowy. Miałby on być odkładany na specjalnym funduszu, za pomocą którego w przypadku zagrożenia można by zasilać w przyszłości banki.

Komentarz walutowy

Wtorkowe notowania w Europie przyniosły utrzymanie umocnienia złotego, a największe ruchy obserwowaliśmy na parze CHF/PLN, która po wzroście w ubiegłym miesiącu do ponad 3,20 waha się już w rejonie 3,10. Do takiego spadku kursu przyczyniło się przede wszystkim silne osłabienie franka szwajcarskiego (kurs EUR/CHF wzrósł ponad poziom 1,26), co z kolei odzwierciedla po części podwyższony apetyt na ryzyko na początku roku.

Wczorajsze notowania na eurozłotym przebiegały przez większość dnia bez większych wahań i dopiero po sesji w Europie polska waluta silnie umocniła się wobec euro, przede wszystkim w reakcji na wypowiedź szefa NBP Marka Belki o rozpoczęciu cyklu podwyżek stóp procentowych. W efekcie kurs EUR/PLN z okolic 3,94 dotarł poniżej poziomu 3,90. Jednak ze względu na gwałtowność ruchu można oczekiwać jego korekty podczas dzisiejszej sesji.

Komentarz giełdowy

Druga sesja w ciągu roku była znacznie mniej bycza niż pierwsza. Indeksy GPW na samym początku stabilizowały się, ale potem dość szybko osunęły się pod kreskę. Indeksy w Europie notowane były początkowo na plusach, ale na koniec dnia i one oddały zyski. Sesja w USA zakończyła się w okolicy zera. Brakowało nowych informacji mogących poruszyć indeksami, a w szczególności podtrzymać poniedziałkowy optymizm. Sam z siebie okazał się z kolei niepodtrzymywalny.

Dzisiejsze sesje w Azji zakończyły się na lekkich minusach. Oczekujemy, ze podobnie może rozpocząć się sesja na GPW. Po południu ważne dla przebiegu notowań mogą okazać się dane makro z USA.

Z punktu widzenia naszego rynku w średnim terminie czynnikiem ryzyka będą kolejne szczegóły odnośnie podatku bankowego, o wprowadzeniu którego mówił wczoraj minister Rostowski. Banki stanowią istotna część kapitalizacji giełdy, a takie rozwiązanie z pewnością będzie niekorzystnie wpływać na ich wynik finansowy.

Zespół Analiz Ekonomicznych Raiffeisen Bank Polska

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: RBP

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane