Prezes BRE: Elektrim musi postawić na energetykę

Administrator
18-01-2002, 13:08

Wojciech Kostrzewa, prezes BRE Banku, uważa, że szansą na sanację Elektrimu jest kompromis z wierzycielami, zapewnienie mu refinansowania oraz koncentracja na sektorze energetycznym – wynika z wywiadu udzielonego agencji PAP. BRE, który nie zamierza zwiększać udziału w kapitale Elektrimu, chce jak najszybszego zwołania NWZA holdingu.

Wojciech Kostrzewa, prezes BRE Banku, uważa, że szansą na sanację Elektrimu jest kompromis z wierzycielami, zapewnienie mu refinansowania oraz koncentracja na sektorze energetycznym – wynika z wywiadu udzielonego agencji PAP. BRE, który nie zamierza zwiększać udziału w kapitale Elektrimu, chce jak najszybszego zwołania NWZA holdingu. Zdaniem prezesa, wartość aktywów netto w przeliczeniu na akcję Elektrimu wynosi 15-17 zł.

- Z powodów strukturalnych część telekomunikacyjna nie powinna być tym obszarem, gdzie Elektrim zaangażuje swoje zasoby, chociażby z tego powodu, że nie ma tam pozycji inwestora dominującego. Dlatego pozostaje część energetyczna, która dla Elektrimu będzie powrotem do korzeni i możliwością wykorzystania okazji, które wiążą się z prywatyzacją sektora energetycznego w Polsce – powiedział prezes BRE.

Od obecnego zarządu Elektrimu BRE Bank oczekuje wyznaczenia jak najszybszego terminu zwołania NWZA, aby nie był przedłużał się stan niepewności wokół spółki.

- W momencie, gdy NWZA wybierze nowy skład rady nadzorczej i gdy nowy skład zacznie funkcjonować, głównym jego zadaniem będzie dokończenie procesu układowego i przedstawienie takich propozycji, które będą akceptowalne przez wierzycieli – twierdzi Wojciech Kostrzewa.

Jego zdaniem, kolejnym zadaniem nowego zarządu Elektrimu byłoby rozwiązanie problemu długoterminowego refinansowania zobowiązań i sprawne przeprowadzenie restrukturyzacji, czyli opracowanie i wprowadzenie w życie programu sprzedaży poszczególnych aktywów Elektrimu.

- Nowy zarząd Elektrimu będzie musiał także przywrócić zaufanie rynków kapitałowych wobec spółki, gdyż zostało ono, jeżeli nie w pełni utracone, to na pewno bardzo poważnie nadszarpnięte – oczekuje prezes BRE.

Wojciech Kostrzewa poinformował, że jest zadowolony z decyzji sądu, który postanowił o rozpoczęciu postępowania układowego Elektrimu z wierzycielami.

- Decyzja sądu oznacza zwiększenie szans Elektrimu na porozumienie i skuteczną naprawę spółki, a formuła układu narzuca szukanie kompromisu z obligatariuszami, gdyż inaczej mogą oni nie zgodzić się na układ - powiedział.

Jego zdaniem możliwy jest taki kompromis z posiadaczami obligacji domagającymi się pełnej spłaty, który satysfakcjonowałby obie strony. Wojciech Kostrzewa przyznał, że posiadacze obligacji kontaktowali się z bankiem.

- Od kiedy ogłosiliśmy przekroczenie 5 proc. w kapitale Elektrimu, zostaliśmy zidentyfikowani jako duży akcjonariusz i mają miejsce nieformalne kontakty pomiędzy bankiem a obligatariuszami. Zmiany w akcjonariacie powodują, że wierzyciele chcą wiedzieć, jaki są motywy BRE Banku - powiedział.

Zdaniem BRE, aktywa telekomunikacyjne Elektrimu można wykorzystać do restrukturyzacji zadłużenia spółki. Według prezesa BRE, obecnie Elektrimowi byłoby jednak trudno uzyskać dobrą cenę za posiadane udziały w ET.

- Elektrim pilnie potrzebuje gotówki i musiałby wyprzedawać aktywa po niskich cenach, więc warto trochę poczekać, aby uzyskać lepszy wynik – stwierdził rozmówca.

BRE ma blisko 10 proc. Elektrimu i razem z grupą akcjonariuszy (m.in. Ryszard Opara i Zbigniew Jakubas) mających łącznie ponad 20 proc. wystąpił o zwołanie walnego zgromadzenia spółki na 13-15 lutego.

Po południu akcje Elektrimu wyceniano na GPW na 10,5 zł.

PAP, ONO

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Administrator

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Prezes BRE: Elektrim musi postawić na energetykę