Prezes GetBacku zrezygnował, znane są propozycje dla wierzycieli

aktualizacja: 07-05-2018, 15:07

Kenneth William Maynard zrezygnował z funkcji prezesa zarządu GetBacku i przewodniczącego rady nadzorczej spółki. Poznaliśmy też propozycje firmy dla wierzycieli.

Chcesz być na bieżąco z informacjami na temat Getbacku? Zapisz się na nasz darmowy newsletter>

Zobacz więcej

Kenneth William Maynard był przez kilka tygodni p.o. prezesem GetBacku, Fot. GK

Jako przyczynę rezygnacji menedżer podał fakt, że po przystąpieniu przez spółką do działań związanych z restrukturyzacją i złożeniem wniosku do sądu o otwarcie postępowania restrukturyzacyjnego "sprawami spółki powinni zarządzać lokalni menadżerowie".

"Życzę wszystkim sukcesów w najbliższych miesiącach" - napisał w rezygnacji Ken Maynard.

Na stronie internetowej wrocławskiego sadu pojawił się też plan restrukturyzacji spółki wraz z propozycjami układowymi.

GetBack podzielił wierzycieli na 3 grupy.

Pierwsza to obligatariusze posiadający nieumorzone do dnia otwarcia postępowania restrukturyzacyjnego obligacje niezabezpieczone oraz wierzyciele-kredytodawcy.

Grupa druga to wierzyciele publicznoprawni, a trzecia - wszyscy pozostali.

Zarząd zakłada, że w przypadku wdrożenia środków restrukturyzacyjnych, kwota pieniędzy, która będzie mogła zostać przeznaczona na spłatę wierzycieli, wynosić będzie około 1,45 mld zł, "zapewniając" spółce możliwość spłaty gotówkowej 65 proc. wierzytelności w grupie pierwszej, 65 proc. w grupie trzeciej i 100 proc. w grupie drugiej. W przypadku wierzycieli z grupy pierwszej pozostałe niespełna 35 proc. zadłużenia ma zostać spłacone w drodze konwersji na akcje. 

65 proc. nominału obligacji spłacone ma być w ośmiu rocznych ratach (do 2025 r.). Pierwsza rata miałaby być równa 1,26 proc. nominału, a druga - niespełna 24 proc.

W całości mają zostać umorzone odsetki od obligacji - zarówno te, których spółka nie zdołała wypłacić, jak i te, które byłyby należne w kolejnych okresach. Niemożliwe byłoby też zgłoszenie przez obligatariuszy żądania przedterminowego wykupu papierów dłużnych (część obligacji ma wbudowaną taka opcję). 

Pozostała część wierzytelności - a więc około 35 proc. - miałaby zostać skonwertowana na akcje po cenie emisyjnej w wysokości 8,63 zł. Wyemitowanych miałoby zostać 82,4 mln akcji. 

Jak zaznaczono, w przypadku realizacji scenariusza upadłości (czyli de facto likwidacji), poziom zaspokojenia wierzycieli nie przekroczyłby 25 proc., co oznaczałoby przynajmniej 75-procentową stratę "kilku tysięcy osób fizycznych na inwestycji w obligacje spółki". 

Wartość wierzytelności podsumowano na 2,8 mld zł, a wartość aktywów na 3,2 mld zł.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Prezes GetBacku zrezygnował, znane są propozycje dla wierzycieli