Prezes Lotosu: dyskredytowanie mnie za pomocą insynuacji medialnych, to manipulacja

  • PAP
opublikowano: 12-03-2021, 14:55

Dyskredytowanie mnie za pomocą powtarzanych na łamach Gazety Wyborczej insynuacji, jakobym zeznawała na korzyść prezesa Daniela Obajtka jest dziennikarską manipulacją - poinformowała w piątkowym oświadczeniu prezes Grupy Lotos Zofia Paryła.

Prezes odniosła się do publikacji Gazety Wyborczej pt. „Prokuratura i pałacyk za miliony od brata. Ujawniamy historię słynnego majątku Obajtka”.

W jej oświadczeniu czytamy: "Nigdy nie ukrywałam, że moja droga zawodowa splatała się z drogą zawodową Prezesa Daniela Obajtka. Każdy z nas spotyka na ścieżce swojej kariery wielu ludzi. Robienie z tego zarzutu jest co najmniej krzywdzące. Wszystkie firmy oraz funkcje, które w nich pełniłam, począwszy od spółki Elektroplast, przez Energa Centrum Usług Wspólnych, po Grupę LOTOS to efekt moich zawodowych doświadczeń".

Paryła podkreśliła, że dyskredytowanie jej za pomocą powtarzanych na łamach Gazety Wyborczej insynuacji, jakoby zeznawała na korzyść prezesa Obajtka, jest dziennikarską manipulacją. "Działania i publikacje Gazety Wyborczej postrzegam jako próbę zaprzeczenia temu, że przez całe życie kierowałam się prawdą i uczciwością. Również w przypadku opisywanego w Gazecie procesu i mojej roli w nim, jako świadka" - napisała.

Do zarzutów medialnych przeciwko Obajkowi odniósł się również w piątek premier Mateusz Morawiecki. Pytany na konferencji prasowej, czy prezes Orlenu powinien pokazać swoje oświadczenie majątkowe z czasów, gdy był szefem Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, a także dlaczego Obajtek je ukrywa, szef rządu powiedział:

"Pan Daniel Obajtek jest osobą, która dokonuje fundamentalnych zmian w polskiej gospodarce, w niezwykle ważnym sektorze energetycznym, budując wielki koncern multienergetyczny. Chyba jest jasne, że w takiej sytuacji musiał nacisnąć na odcisk niejednej grupie interesów".

Wymienił w tym kontekście m.in. "grupy dostawców czy przedsiębiorców, którzy w inny sposób wyobrażali sobie funkcjonowanie firmy czy koncernu PKN i firm, które się teraz łączą z koncernem".

W ubiegłym tygodniu poseł KO Dariusz Rosati, podczas konferencji dotyczącej planowanej fuzji PKN Orlen i Lotosu zwrócił uwagę, że prezesem Lotosu jest Zofia Paryła, znajoma prezesa Daniela Obajtka z Pcimia. "Nie chcemy tego rodzaju fuzji opierać na znajomościach osobistych. Nie mamy zaufania ani do zarządu Orlenu, ani do zarządu Lotosu" - powiedział.

Koalicja Obywatelska domaga się wstrzymania fuzji do czasu wyjaśnienia wszystkich zarzutów wobec prezesa PKN Orlen. Uważają oni, m.in. że zarządzanie spółką podporządkowane jest obecnie celom politycznym. Taki charakter miały - w ich ocenie - m.in. inwestycje w zakup Energi, Ruchu i Polska Press.

14 lipca 2020 r. PKN Orlen otrzymał warunkową zgodę Komisji Europejskiej na przejęcie Lotosu. Zatwierdzenie uzależniono od pełnego wywiązania się ze zobowiązań przedstawionych przez Orlen.

Środki zaradcze obejmują zobowiązania PKN Orlen i Grupy Lotos w obszarach: produkcji paliw i działalności hurtowej, logistyki paliw, działalności detalicznej, paliwa lotniczego oraz asfaltu.

Przewidują m.in. sprzedaż na rzecz niezależnego podmiotu 30 proc. udziałów w rafinerii i sprzedaż na rzecz podmiotu działającego na polskim rynku detalicznej sprzedaży paliw 80 proc. sieci stacji Lotosu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane