Prezes odpowie za przywłaszczenie luksusowych samochodów

PAP
aktualizacja: 19-10-2017, 11:05

Policja zatrzymała prezesa krakowskiej spółki, który przywłaszczał sobie luksusowe samochody w leasingu; następnie pojazdy były upłynniane za wschodnią granicą, poinformowała w czwartek PAP Katarzyna Cisło z zespołu prasowego małopolskiej policji.

49-letni krakowski biznesmen odpowie przed sądem za przywłaszczenie mienia w postaci 12 luksusowych samochodów i motocykla na kwotę ponad 2 mln zł. Krakowska policja i prokuratura rejonowa zakończyły śledztwo w tej sprawie, do sądu okręgowego skierowano akt oskarżenia.

Mężczyzna został zatrzymany i aresztowany w tym miesiącu, na terenie woj. podkarpackiego. Policjantom udało się odzyskać i zabezpieczyć jeden z poszukiwanych pojazdów - o wartości 250 tys. zł.

Zatrzymany przyznał się do zarzucanych czynów i odmówił składania wyjaśnień, zaznaczając jednocześnie, że w przyszłości zamierza naprawić wyrządzoną szkodę. Łącznie poszkodowanych zostało osiem firm leasingowych.

Za przywłaszczenie mienia znacznej wartości grodzi do 10 lat pozbawienia wolności.

Sprawa rozpoczęła się od złożenia w kwietniu tego roku przez jedną z renomowanych kancelarii prawniczych, reprezentującą znaną instytucję leasingową, zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przywłaszczenia czterech samochodów na szkodę jej klienta.

Policjanci zajmujący się zwalczaniem przestępczości gospodarczej po analizie zebranego materiału podjęli czynności zmierzające do udowodnienia procederu przestępczego i zatrzymania sprawcy. Ustalono, że jedna z krakowskich firm, zajmująca się m.in. naprawą samochodów, korzystała z usług leasingodawcy, uzyskując pojazdy znanych światowych marek, a następnie wbrew zapisom umów zbywała je innym osobom, które organizowały wyjazd samochodów poza granice Polski.

W wyniku podjętych ze strażą graniczną działań, drugi z 12 przywłaszczonych pojazdów został zatrzymany na granicy rumuńsko-ukraińskiej podczas próby opuszczenia obszaru Schengen. Samochód został zabezpieczony przez rumuńską straż graniczną.

Został również zatrzymany Rumun, który nie miał ważnego prawa jazdy, żadnych dokumentów własności pojazdu, a do kontroli przedstawił jedynie dowód rejestracyjny wydany na leasingodawcę - oddział w Polsce. Zatrzymany oświadczył rumuńskim pogranicznikom, że działał na zlecenie innej osoby. Stwierdził, że skontaktował się z nim nieznany mu taksówkarz z jednej z miejscowości na terenie Rumunii i poinformował go, że Ukrainiec poszukuje osoby, która za kwotę 200 dolarów przekroczy wymienionym pojazdem rumuńsko-ukraińska granicę. Nad tym wątkiem w sprawie pracują rumuńskie organy ścigania.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Prawo / Prezes odpowie za przywłaszczenie luksusowych samochodów