Prezydenci Polski i Ukrainy w Wiśle o rozwiązaniu problemu dostawy gazu

PAP
opublikowano: 14-01-2009, 18:27

Prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko zapewnił w środę w Wiśle, że strona ukraińska nie podejmowała żadnych działań mających na celu zablokowanie dostaw rosyjskiego gazu do Europy. Jak oświadczył, ukraińska strona "nie zakręcała żadnego technologicznego kurka".

Na konferencji prasowej po spotkaniu z prezydentem Lechem Kaczyńskim, Juszczenko podkreślił także, że Ukraina nie dokonała nielegalnego poboru gazu z sieci "ani jednego metra sześciennego". "Nie przyjmujemy żadnych pretensji dotyczących tych zarzutów" - mówił.

Prezydent Ukrainy oświadczył również, że Ukraina w całości rozliczyła się z Rosją za gaz, który został przez Kijów zużyty w listopadzie i grudniu.

L. Kaczyński poinformował, że Juszczenko przedstawił mu koncepcję związaną z "techniczną umową", która umożliwiłaby jak najszybsze ponowne przekazywanie gazu do Unii Europejskiej.

Według polskiego prezydenta, "nie pierwszy raz w Europie i Polsce mamy do czynienia z pewnym informacyjnym zamieszaniem". Jak mówił, jest w interesie Ukrainy i Polski, aby "czysta prawda wyszła na jaw". "Niczego więcej nie potrzebujemy" - dodał.

Gazprom wstrzymał dostawy gazu na Ukrainę 1 stycznia. W ciągu kilku dni dostawy rosyjskiego gazu przez Ukrainę zostały całkowicie wstrzymane m.in. do Bułgarii, Grecji, Macedonii i Chorwacji.

We wtorek, kilka godzin po odkręceniu kurków rosyjski Gazprom oświadczył, że Ukraina zablokowała wszystkie działania związane z tranzytem gazu do Europy. Ukraiński Naftohaz przyznał, że nie odbiera gazu, gdyż warunki przesyłu gazu przez Rosjan są nie do zaakceptowania.

Juszczenko oświadczył, że jeśli rosyjscy partnerzy mają jakiekolwiek zarzuty dotyczące nielegalnego poboru gazu przez stronę ukraińską, to niech zwrócą się do sądu arbitrażowego, żeby rozpatrzył tę sprawę.

Jednocześnie zaznaczył, że strona ukraińska odpowiedzialnie odnosi się do swoich zobowiązań wobec przyjaciół w Europie, do których jest przesyłany gaz.

Juszczenko powiedział, że Ukraina oczekuje od Rosji "bez żadnych warunków" dostarczenia do jej wschodniej granicy ilości gazu zakontraktowanego przez inne państwa europejskie.

"Jeżeli istnieje polityczna wola przekazywania całej ilości zakontraktowanego gazu przez Rosję na wschodnią granicę Ukrainy to nie ma problemów z jego przekazywaniem na Zachód" - mówił.

Ukraiński prezydent zaznaczył, że jego kraj postuluje rozpoczęcie rozmów na temat technicznych warunków dostarczania z Rosji na Ukrainę 50-55 mld metrów sześć. gazu. z których 12 proc. stanowi tzw. gaz technologiczny.

Wezwał także do bezzwłocznego rozpoczęcia rozmów w sprawie podpisania kontraktu na tranzyt gazu rosyjskiego do odbiorców europejskich w 2009 r.

Juszczenko zapowiedział, że Ukraina zwróciła się do Komisji Europejskiej, aby zbadała okoliczności powstania kryzysu gazowego w dniach 1-7 stycznia b.r. Dodał, że Ukraina poprosiła KE, aby ustosunkowała się do oświadczeń Rosji, że Ukraina bezprawnie podjęła gaz z systemu transportowego.

Ukraiński prezydent ocenił, że jeżeli Rosja ma dowody na kradzież gazu, powinna zwrócić się do sądu arbitrażowego i wtedy jego kraj "na drodze sądowej" udowodni, że nie jest to prawda.

Obaj prezydenci spotkali się w środę w zamku na Zadnim Groniu w Wiśle - rezydencji Lecha Kaczyńskiego. W rozmowach uczestniczyli także szefowie dyplomacji Polski i Ukrainy Radosław Sikorski oraz Władimir Ohryzko.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane