Prezydent Czech nie widzi sensu w dalszej ratyfikacji eurokonstytucji

Polska Agencja Prasowa SA
30-05-2005, 11:47

Czeski prezydent Vaclav Klaus w reakcji na wyniki francuskiego referendum stwierdził w poniedziałek na łamach prestiżowego dziennika "Lidove noviny", że po francuskim "nie" nie ma już sensu kontynuowania procesu ratyfikacji unijnej konstytucji.

Czeski prezydent Vaclav Klaus w reakcji na wyniki francuskiego referendum stwierdził w poniedziałek na łamach prestiżowego dziennika "Lidove noviny", że po francuskim "nie" nie ma już sensu kontynuowania procesu ratyfikacji unijnej konstytucji.

"Potwierdziło się to, o czym mówię od dłuższego czasu, a mianowicie, że istnieje ogromna różnica pomiędzy europejską polityką a poglądami normalnych Europejczyków. Francuskie referendum, po prostu, jasno to pokazało" - oświadczył Klaus dodając, że nie jest konieczne kontynuowanie procesu ratyfikacji eurokonstytucji. "Byłoby to zbędne. Wniosek jest jasny, a ja wierzę, że wszyscy go rozumieją"  - stwierdził czeski prezydent. Sądzi on, że decyzja francuskich wyborców w sposób zasadniczy zmieni Europę.

Największa czeska partia opozycyjna Obywatelska Partia Demokratyczna (ODS) w specjalnym oświadczeniu stwierdziła, że - po wyniku referendum we Francji - jest "bezprzedmiotowe, aby Czechy nadal uczestniczyły w procesie ratyfikacji".

Innego zdania jest premier koalicyjnego rządu socjaldemokratów, ludowców i liberałów Jirzi Paroubek, który stwierdził, że bez względu na wynik francuskiego referendum Czechy będą kontynuować roces ratyfikacji, a przyjęcie europejskiej umowy konstytucyjnej nadal będzie priorytetem obecnego gabinetu.

Czescy obywatelscy demokraci są zdania, że francuskie "nie" potwierdziło, że europejska umowa konstytucyjna powstała w pośpiechu, bez refleksji dotyczącej obecnego rozwoju europejskiego. "Stworzona została tylko przez polityczne elity i dla politycznych elit" - stwierdziła ODS. Zdaniem tej partii odrzucenie konstytucji we Francji nie jest żadną katastrofą, ale - wręcz przeciwnie - jest szansą na lepszą organizację Unii Europejskiej niż według - nieaktualnego już - obecnego "centralistycznego, unifikacyjnego i federalistycznego szablonu".

Czescy komentatorzy są zdania, że Francuzi w referendum przede wszystkim bronili socjalnych zdobyczy swego państwa, dla których zagrożeniem był - prezentowany w kampanii przez eurosceptyków tzw. polski hydraulik. Francuzi - jak napisał największy czeski dziennik "Mlada fronta Dnes" - pokazali, jak bardzo obawiają się "ultraliberalnej" Unii Europejskiej, która daje równe szanse dla obywateli zarówno starych, jak i nowych państw członkowskich.

Wg "MF Dnes", Europa i Francja stoją obecnie na progu głębokiego kryzysu. "Podzielona Francja, chaotyczna Unia, osłabiona Europa" - tak widzi najbliższą przyszłość komentator dziennika. Jego zdaniem francuskie "nie" ma bowiem zdecydowanie inną wagę niż np. możliwy  sprzeciw Holendrów czy Czechów, bo Francja to kraj będący nie tylko jednym z założycieli Unii, ale także motorem dotychczasowej integracji europejskiej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Inne / Prezydent Czech nie widzi sensu w dalszej ratyfikacji eurokonstytucji