Prezydent: decyzja kto pojedzie na szczyt UE - w ostatniej chwili

19-06-2007, 17:13

Prezydent Lech Kaczyński powiedział we  wtorek dziennikarzom, że decyzja o tym, kto pojedzie na szczyt UE w Brukseli - on, czy premier Jarosław Kaczyński - zapadnie w ostatniej chwili. "Wtedy zapadną decyzje, kiedy zobaczycie albo mojego brata, albo mnie wsiadającego do samolotu do Brukseli" - powiedział Lech Kaczyński. W poniedziałek prezydent mówił natomiast, że prawdopodobnie to on pojedzie do Brukseli.

"Będziemy decydować, w zależności od okoliczności" - powiedział Lech Kaczyński w drodze powrotnej ze szczytu Gruzji, Ukrainy, Azerbejdżanu i Mołdawii w Baku.

Przywódcy 27 krajów Unii spotkają się 21-22 czerwca w Brukseli w celu przyjęcia mandatu na negocjacje w sprawie traktatu UE.

Prezydent podkreślił, że Polska nie łagodzi swego stanowiska w sprawie sytemu głosowania w Radzie Unii Europejskiej.

Według Lecha Kaczyńskiego, proponowany przez Polskę system pierwiastkowy jako sposób liczenia głosów w Radzie UE jest sprawiedliwszy nie tylko w stosunku do Polski, a - jak dodał - obowiązkiem władz polskich jest obrona naszych interesów.

Prezydent zaznaczył, że w proponowanym systemie pierwiastkowym Polska zyskuje w stosunku do najpotężniejszych krajów, lecz w stosunku do wszystkich pozostałych traci. Według niego, po pierwsze jest to sprawiedliwe, a po drugie skłania mniejsze państwa, aby walczyły o swoje interesy, a nie podporządkowały się w każdej sprawie interesom innych.

Zdaniem prezydenta, w UE istnieje pewna obawa przed najsilniejszymi. "Chcemy dać przykład, że tę obawę można przełamać, że Unia rzeczywiście może być związkiem wolnych i równych państw" - oświadczył Lech Kaczyński.

Jak podkreślił, Europa dalej składa się z narodów, bo gdyby tak nie było, to Niemcy nie broniliby "z taką zaciekłością" zawartej w Traktacie Konstytucyjnym UE propozycji systemu liczenia głosów w Radzie UE tzw. podwójną większością głosów.

W stosunku do systemu podwójnej większości, proponowane przez Polskę rozwiązanie jest korzystniejsze dla średnich i małych państw. W systemie pierwiastkowym głos każdego kraju jest obliczony na podstawie pierwiastka kwadratowego z liczby ludności. W efekcie siła głosu przeliczona na pojedynczego obywatela mniejszego państwa członkowskiego jest dowartościowana, większego zaś - osłabiona.

"Nie bardzo widzę powody, dla których Polska miałaby się z systemu bardziej sprawiedliwego wycofywać tylko dlatego, żeby zaspokoić ambicje +tych czy owych+ do tego, żeby mieć nieporównywalnie silniejszą niż dotąd pozycję w Europie, skoro ta pozycja i dzisiaj jest bardzo silna" - powiedział Lech Kaczyński.

Jak dodał prezydent, trzeba pamiętać, że ma zwiększyć się ilość obszarów w Unii Europejskiej, w których decyzje będą podejmowane większością głosów, a nie jednomyślnie. "Ta waga większości będzie kilkakrotnie większa niż dotychczas. Jeżeli tak, to musimy do końca walczyć o to, żeby w tej większości udział Polski był istotny" - powiedział.

Pytany o pojawiające się opinie, że jeśli Polska zawetuje negocjacje w sprawie nowego traktatu UE, to równie dobrze może wystąpić z UE, prezydent powiedział, że Polska nie zamierza występować z Unii, ale też nie zamierza się podporządkowywać. "Czego się od nas wyraźnie wymaga" - dodał L. Kaczyński.

W wypowiedzi dla gazety "Berliner Zeitung" były przewodniczący Parlamentu Europejskiego niemiecki eurodeputowany Klaus Haensch (SPD) ocenił, że jeżeli wspólnota 27 krajów nie osiągnie zgody w sprawie reformy, grupa państw będzie w mniejszym gronie forsowała szybszą integrację.

Jego zdaniem, w takiej sytuacji aktualna stanie się nawet sprawa wystąpienia z Unii krajów sceptycznych wobec integracji europejskiej, takich jak Wielka Brytania czy Polska.

Prezydent ocenił, iż niemieckie media "stoją murem" za niemieckimi interesami, czego w żadnej mierze nie można powiedzieć o polskich. "To rzecz bardzo przykra" - powiedział Lech Kaczyński. (PAP)

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Prezydent: decyzja kto pojedzie na szczyt UE - w ostatniej chwili